Ukraina „robi pierwszy krok” w celu odblokowania granicy. Zmiany od jutra

Ukraina „robi pierwszy krok” w celu odblokowania granicy. Zmiany od jutra

Przejście graniczne Dołhobyczów-Uhrynów
Przejście graniczne Dołhobyczów-Uhrynów Źródło: pl.wikipedia.org
Minister infrastruktury Ukrainy poinformował o zmianach na granicy, których przewoźnicy mogą spodziewać się od poniedziałku. – Otwarcie przejścia Uhrynów-Dołhobyczów jest pierwszą pozycją na liście środków, które wprowadzamy– przekazał Ołeksandr Kubrakow.

„Otwieramy punkt kontrolny Uhrynów-Dołhobyczów dla ruchu pustych ciężarówek przy wyjeździe z Ukrainy. Działał on zazwyczaj tylko dla samochodów i autobusów – oświadczył Ołeksandr Kubrakow, minister infrastruktury Ukrainy.

Jak przekazał, przy współpracy z polskim Ministerstwem Infrastruktury, władzami województwa lubelskiego i przy wsparciu Komisji Europejskiej udało się uzgodnić uruchomienie pasa ruchu dla pustych ciężarówek o wadze do 7,5 tony.

„Otwarcie przejścia Uhrynów-Dołhobyczów jest pierwszą pozycją na liście środków, które wprowadzamy, aby odblokować granicę, zmniejszyć kolejki i zwiększyć przepuszczalność granicy ukraińsko-polskiej. Pracujemy nad jak najszybszym zniesieniem blokady, biorąc pod uwagę interesy naszego rynku i państwa” – zapewnił Kubrakow.

Blokada przewoźników na granicy. Zmiany od 4 grudnia

Do 4 grudnia pas będzie pracował w fazie testowej bez konieczności rejestracji w kolejce. W ciągu doby przejście może obsłużyć do 100 ciężarówek.

W sobotę wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Bartosz Grodecki pojawił się w sobotę w Wierzchowiskach, gdzie poinformował, że Straż Graniczna wystąpiła do strony ukraińskiej z pismem, w którym zaproponowano otwarcie dodatkowego pasa dla przewoźników, jeśli chodzi o transport pusty z Ukrainy. Wyjaśnił wówczas, że chodzi o przejście w Dołhobyczowie.

– Jeśli chodzi o działania policji i Straży Granicznej, to w tej chwili poza rutynowymi działaniami kontrolnymi, koncentrujemy się na zachowaniu porządku publicznego na samych przejściach granicznych i drogach dojazdowych. Zdecydowaliśmy się, by skierować tam dodatkowe środki – powiedział Grodecki.

O co chodzi w proteście przewoźników na granicy z Ukrainą?

Protest polskich przewoźników na przejściach granicznych z Ukrainą trwa od 6 listopada. Protestujący tamują ruch samochodów ciężarowych, przepuszczając jedynie niewielką ich liczbę, co powoduje gigantyczne, wielodniowe kolejki. Ich sprzeciw wymierzony jest w obecne zasady funkcjonowania ukraińskich firm przewozowych w naszym kraju.

Przewoźnicy domagają się przywrócenia obowiązkowych zezwoleń dla kierowców zza naszej wschodniej granicy. Chcą też przeprowadzenia kontroli ukraińskich firm transportowych, powstałych już po wybuch u wojny oraz zawieszenia ich licencji do tego czasu. W odpowiedzi na protest polskich przewoźników ukraińscy kierowcy zorganizowali blokady dróg w Przemyślu i Medyce. Na drodze prowadzącej do polsko-ukraińskiego przejścia granicznego utworzyły się gigantyczne korki.

facebookCzytaj też:
Problemy Zełenskiego? Kliczko wbija szpilę prezydentowi: Czasami ludzie nie chcą słyszeć prawdy
Czytaj też:
Zełenski wskazuje przełomowy moment. „Zachód będzie musiał zdecydować”

Opracował:
Źródło: WPROST.pl