Tragedia w Andrychowie. Policjant uznany za winnego, ale nie zostanie ukarany

Tragedia w Andrychowie. Policjant uznany za winnego, ale nie zostanie ukarany

Policja / zdjęcie ilustracyjne
Policja / zdjęcie ilustracyjne Źródło: Pixabay / arembowski
Zakończyły się już trzy z czterech postępowań dyscyplinarnych w policji, ws. śmierci 14-latki z Andrychowa (woj. małopolskie) – podaje RMF24. Jeden z funkcjonariuszy wprawdzie został uznany za winnego, ale nie będzie ukarany.

W rozmowie z portalem rozgłośni rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie Katarzyna Cisło poinformowała, że oficer dyżury z komisariatu w Andrychowie został ukarany „ostrzeżeniem o niepełnej przydatności do zajmowanego stanowiska”. RMF24 podaje, że uznano, iż „nie dopełnił obowiązków”.

Winny, ale bez konsekwencji

Drugi z policjantów, z KPP w Wadowicach, który sprawował kontrolę nad tym, czy poszukiwania przeprowadzane są we właściwy sposób, usłyszał zarzut „nieprawidłowego wykonania czynności służbowych”. Jest winny, ale nie zostanie mu wymierzona żadna kara.

A co z policjantem z Andrychowa, który przyjął zgłoszenie? Nie uznano go za winnego. Jest też sprawa byłego komendanta z komisariatu w Andrychowie, który usłyszał zarzuty „zaniechania czynności służbowej”, ale także „niedopełnienia obowiązków”. Sprawę na razie zawieszono, z powodu jego obecnego stanu zdrowia.

Kolejne postępowanie, które wszczęto, dotyczy funkcjonariusza wydziały kryminalnego z Andrychowa. Miał nie wykonać polecenia służbowego – sprawa ta wciąż trwa.

Zdezorientowana 14-latka zadzwoniła do ojca. Nie zdążyli odnaleźć jej na czas

Przypomnijmy: jak relacjonował pod koniec listopada lokalny serwis wadowice24.pl, 14-latka wyszła rano z domu, a później skontakotwała się z ojcem. Powiedziała, że nie wie, gdzie jest i źle się czuje. Dziewczynkę znaleziono ostatnie pod jednym ze sklepów w Andrychowie.

Została zaniesiona przez znajomego jej ojca do wnętrza sklepu – chciano by tam sie ogrzała, bo z powodu panującego mrozu wytraciła ciepłotę ciała. Była też reanimowana. Na miejsce wezwano później karetkę, która zawiozła ją do szpitala w Wadowicach, a potem do placówki medycznej na krakowskim Prokocimiu. Tam wkrótce zmarła. Warto dodać, że w szpitalu jej temperatura wynosiła tylko 22℃.

Kilka tygodni temu RMF FM informowało o „naganie”, którą otrzymał dyżurny komisariatu w Ketach – za „niewłaściwe podjęcie działań służbowych”. Była to pierwsza taka decyzja podjęta wobec funkcjonariusza.

Ojciec złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa

W drugiej połowie stycznia – jak podawał TVN24 – do Prokuratury Okręgowej w Krakowie wpłynęło zawiadomienia od ojca 14-latki – o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez policjantów.

Czytaj też:
Jutro rząd zajmie się wakacjami kredytowymi. „Zawężają liczbę uprawnionych o 80 proc."
Czytaj też:
Brejza zawiadamia prokuraturę. Chce przesłuchania m.in. Kaczyńskiego i Kamińskiego

Źródło: RMF FM / wadowice24.pl