Zdaniem generała Klisza, w najbliższej przyszłości czeka nas wzrost napięć na granicy polsko-białoruskiej. Tłumaczył, że ostatnie wyciszenie ataków hybrydowych na tym kierunku związane było z wyborami prezydenckimi na Białorusi i kampanią Aleksandra Łukaszenki.
Gen. Klisz: spodziewamy się zwiększonego naporu na granicę
Po ogłoszeniu spodziewanych wyników w niedzielę 26 stycznia, zdaniem generała problemy graniczne wrócą w pełnej sile. W związku z tym pod koniec miesiąca strona polska przeprowadzi rotację swoich oddziałów w ramach operacji „Bezpieczne Podlasie”.
– Wybory na Białorusi były jedną z przyczyn, dlaczego zaplanowaliśmy w taki sposób przekazanie zadań między 18 a 12 dywizją. I tak, mogę potwierdzić, że spodziewamy się zwiększonego naporu na granicę – mówił dowódca operacyjny.
Jak przyznał, w ostatnim czasie liczba migrantów przekraczających granicę była symboliczna, jednak zwrócił uwagę na perspektywę długoterminową. Podkreślił, że zagrożenie wzrasta, a w 2024 roku odnotowano 17 proc. więcej incydentów niż w 2023 roku.
Kryzys graniczny. Zmiana charakteru incydentów
Wiceszef MSWiA Maciej Duszczyk w wywiadzie dla "Wprost" mówił niedawno, że obecna sytuacja przy granicy z Białorusią mocno różni się od tej z początków kryzysu. – W 2021 r. i 2022 r. przy polskiej granicy pojawiało się wiele kobiet, dzieci. To był modus operandi po stronie białoruskiej – przypominał.
– Dzisiaj sytuacja jest inna, a w grupach cudzoziemców przeważają młodzi mężczyźni. Modus operandi Mińska zakłada generowanie sytuacji przemocowych, ataków na polskich strażników, polskich żołnierzy. Te fazy kryzysu trudno ze sobą zestawiać – podkreślał.
Incydenty na Bałtyku. Gen. Klisz komentuje
Generał opowiedział też o swojej wizycie w Szwecji. Spotkał się tam ze swoimi odpowiednikami z krajów regionu Morza Bałtyckiego oraz Brytyjczykami, Francuzami, Holendrami i przedstawicielami NATO. Głównym tematem były incydenty na dnie Morza Bałtyckiego.
Gen. Klisz skomentował w Polsat News ostatnie takie zdarzenie, kiedy uszkodzono światłowód z Łotwy do Szwecji. – Jestem daleki od ferowania wyroków, kto stoi za tym incydentem. Trwa wyjaśnianie, co się stało wczoraj na Bałtyku – mówił.
Zaznaczył, że spodziewa się nasilenia także na tym kierunku. Miałoby to być związane z zaplanowanym na 8 lutego odłączeniem państw bałtyckich od rosyjskiej sieci energetycznej.
Czytaj też:
Kolejny akt sabotażu na Bałtyku? Podmorski kabel został uszkodzonyCzytaj też:
Incydenty na Bałtyku. Tusk: Wszystkie tropy prowadzą do Rosji
