Za zgodą rodziny informacja o zaginięciu Michała Drucia została opublikowana między innymi na popularnym profilu na Facebooku „Gdziekolwiek jesteś”.
Michał Druć opuścił swoje mieszkanie przy ulicy Świętojańskiej w Białymstoku 23 stycznia około godziny 14:30, nie informując nikogo, dokąd się wybiera. Ostatni raz był widziany przed godziną 15 w sklepie przy ulicy Mickiewicza. Od tamtej pory nie udało się ustalić jego miejsca pobytu, a 25-latek nie skontaktował się z bliskimi ani znajomymi. Ci bardzo się martwią i rozpoczęli poszukiwania.
Telefon zaginionego zamilkł
Telefon Michała Drucia logował się w pobliżu jego domu do soboty 25 stycznia. Ostatni sygnał pochodził z rejonu parku przy Teatrze Dramatycznym imienia Aleksandra Węgierki w Białymstoku, co może sugerować, że urządzenie zostało zgubione, rozładowane lub wyrzucone.
– Stąd przypuszczenie, że telefon mógł zgubić lub wyrzucić. Niestety pomimo przeszukania zarówno przez służby, jak i rodzinę Michała telefonu nie udało się odnaleźć. Telefon obecnie jest nieaktywny, najprawdopodobniej się rozładował się – czytamy w poście zamieszczonym w mediach społecznościowych.
Rysopis zaginionego
Michał Druć ma około 190 centymetrów wzrostu, blond włosy z dłuższą grzywką, niebieskie oczy i szczupłą sylwetkę. W dniu zaginięcia ubrany był w czarny płaszcz, czarną marynarkę, granatowe spodnie i czarne pantofle. Mógł mieć na sobie czarny golf lub koszulę z krawatem bądź złotą muszką. Wiadomo również, że zabrał ze sobą dokumenty.
– Ktokolwiek widział lub wie o losach zaginionego, proszony jest o niezwłoczny kontakt z najbliższą komendą policji bądź pod numerem alarmowym na terenie całego kraju, 112 – apelują autorzy wpisu.
Sprawę prowadzi Komisariat Policji IV w Białymstoku.
facebookCzytaj też:
Szokujące wiadomości do męża Beaty Klimek. Stanowcza reakcja mężczyznyCzytaj też:
17-latka wsiadła w pociąg do Wrocławia i zaginęła. Ważny apel policji
