We wtorek 4 marca agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego dokonali kolejnych zatrzymań w związku z aferą Collegium Humanum. W ręce służb wpadło dwóch byłych komendantów głównych Państwowej Straży Pożarnej oraz były zastępca komendanta i były dyrektor ds. kształcenia studentów Szkoły Głównej Służby Pożarniczej.
Afera Collegium Humanum. Prokuratura przedstawiła nowe zarzuty
Dzień później Prokuratura Krajowa przekazała, że zatrzymanym przedstawiono zarzuty o charakterze korupcyjnym, zarzuty związane z uzyskaniem poświadczających nieprawdę dokumentów oraz przywłaszczania mienia.
Z ustaleń śledczych wynika, że Mariusz F. oraz Wojciech J. mieli udzielić byłemu rektorowi Collegium Humanum Pawłowi Cz. korzyści osobistej polegającej na realizacji przez wskazaną uczelnię wspólnych projektów ze Szkołą Główną Służby Pożarniczej w Warszawie, w zamian za wystawienie poświadczających nieprawdę dokumentów potwierdzających ukończenie studiów podyplomowych Executive Master of Business Administration.
Prokuratura Krajowa przekazała, że w ramach współpracy pomiędzy uczelniami, dawna uczelnia Collegium Humanum otrzymała aż 800 tys. zł z budżetu Państwowej Straży Pożarnej z tytułu dofinansowania studiów podyplomowych dla strażaków.
Afera Collegium Humanum. Nowe informacje od prokuratury
Z kolei w przypadku Andrzeja B. i Krzysztofa H. zarzuty są związane z uzyskaniem w ramach zawartego porozumienia poświadczających nieprawdę dyplomów ukończenia studiów podyplomowych Executive Master of Business Administration. Obaj mężczyźni mieli – jak wynika z informacji prokuratury – wręczyć Pawłowi Cz. korzyść majątkową w kwotach 1100 zł oraz 9900 zł.
Dodatkowo obaj mieli przywłaszczyć sobie blisko 10 tys. zł należących do Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej w Warszawie w związku z zawarciem umowy o dofinansowanie przez tę instytucję kosztów nauki na studiach podyplomowych Executive Master of Business Administration organizowanych przez Collegium Humanum.
Prokuratura zdecydowała o zastosowaniu wobec zatrzymanych wolnościowych środków zapobiegawczych w postaci poręczenia majątkowego w wysokości od 40 do 80 tysięcy złotych, a także dozoru policji oraz zakazu kontaktowania się z określonymi osobami.
Czytaj też:
Wraca sprawa Jacka Sutryka w aferze Collegium Humanum. „Nie ma dowodów, że w ogóle studiował”Czytaj też:
Mechanizm działania ws. Collegium Humanum. „Tyle mogę powiedzieć, jeśli chodzi o kuchnię”
