Radosław Sikorski poinformował, że głównymi tematami posiedzenia ministrów w Brukseli były przygotowania do czerwcowego szczytu NATO w Hadze oraz dyskusja na temat aktualnej sytuacji bezpieczeństwa europejskiego.
Sikorski o stanowisku roli UE w NATO
Szef MSZ przypomniał, że nieamerykańska część NATO wydaje w tym momencie na obronność dwukrotnie więcej niż w dniu pierwszego zaprzysiężenia Donalda Trumpa na prezydenta USA. Minister tłumaczył, że „imponujące wzrosty umacniają pozycję UE w NATO i sprawiają, że kraje Sojuszu umacniają swoją pozycję w polityce ogólnoświatowej”.
Szef polskiej dyplomacji jest przekonany, że w kolejnych latach wydatki na obronność w krajach UE będą sukcesywnie rosły.
Dzięki zaprezentowanym dziś przez Kaję Kallas programom europejskim te wydatki będą rosnąć nadal. Wczoraj miałem dużą satysfakcję z jedności europejskiej wobec rosyjskiej agresji w Ukrainie. To była sojusznicza, twarda dyskusja o tym, jak przywrócić pokój, prawo międzynarodowe – powiedział Sikorski w Brukseli.
Trump podtrzymuje umowy NATO
Polski minister spraw zagranicznych potwierdził również, że Donald Trump podtrzymuje umowy NATO, zwłaszcza art. 5 traktatu północnoamerykańskiego, stanowiącego o wsparciu militarnym w przypadku zbrojnej napaści na kraje członkowskie.
Dobrze, że nowa administracja USA odkrywa, że sojusznicy są atutami, a nie obciążeniem, tak jak atutami byli — i to przypomniałem w mojej wypowiedzi — wtedy, gdy po raz pierwszy i — dzięki Bogu — po raz ostatni Sojusz uruchomił art. 5 Traktatu Północnoatlantyckiego i to na rzecz Stanów Zjednoczonych. My jako Polska nie mieliśmy przecież w Afganistanie żadnych narodowych interesów. Zrobiliśmy to z przyjaźni i z sojuszniczej solidarności wobec USA – komentował Radosław Sikorski.
Czytaj też:
Doradca Putina w Waszyngtonie. Mówił o III wojnie światowejCzytaj też:
Amerykanie kpią z Trumpa. Obłożył cłami wyspy zamieszkane tylko przez pingwiny
