Schemat działania był klasyczny, choć dopracowany w szczegółach. Do starszego małżeństwa zadzwonił mężczyzna, który łamiącym się głosem i z udawaną paniką podawał się za ich syna. Opowiadał o poważnym wypadku, w którym rzekomo uczestniczył, i o konieczności wpłacenia ogromnej kwoty – 400 tys. zł – na kaucję.
Udawany wypadek, łzy i szantaż emocjonalny. Seniorzy nie dali się nabrać
W rozmowie wzięły udział także inne osoby, podszywające się pod „adwokata” i „policjanta”, by dodać historii wiarygodności.
Oszustliczył na to, że seniorzy nie będą w stanie ocenić sytuacji obiektywnie, spanikują i bez wahania przekażą pieniądze. Na to też wskazują policyjne statystyki. Tylko w 2023 roku oszuści wyłudzili od starszych osób ponad 25 milionów złotych. W pierwszych miesiącach 2024 roku straty sięgnęły już ponad 10 milionów złotych.
Spryt kontra manipulacja
W opisywanym przypadku scenariusz nie poszedł jednak po myśli przestępców. Seniorka szybko zorientowała się, że coś jest nie tak – emocje rozmówców były przesadzone, historia zbyt dramatyczna, a presja czasu zbyt nachalna. Kobieta powiadomiła policję, a jej mąż postanowił zagrać w tę grę do końca. Spakował torbę, tak jak nakazywał telefoniczny „prawnik”, ale zamiast gotówki w środku znalazła się... kapusta.
Oszust przybył po reklamówkę, sądząc, że odbiera fortunę. Nie zdążył jednak długo nacieszyć się „łupem”. „Zanim zdążył przeliczyć liście z reklamówki, zgarnęli go prawdziwi policjanci” – relacjonowała Policja Świętokrzyska.
Przestępca próbował jeszcze bronić się gazem, jednak został szybko obezwładniony. Zatrzymany 26 maja, trafił przed oblicze sądu.
Internet reaguje – uznanie i żartobliwe komentarze
Historia szybko rozprzestrzeniła się w sieci. Internauci z jednej strony nie szczędzili pochwał dla postawy seniorów, z drugiej – nie obyło się bez humorystycznych komentarzy. Post opublikowany przez policję z tekstem „Kiedy myślisz, że zgarniesz 400 tys. zł… a dostajesz torbę kapusty – witaj w rzeczywistości, oszuście!” zdobył ogromne zasięgi.
Komentarze w mediach społecznościowych były wymowne: „Brawa dla seniorów. Chciałabym widzieć minę tego gościa”, „Żeby tylko senior nie dostał aktu oskarżenia o wprowadzanie nielegalnych banknotów do obiegu”, „Brawo czujni seniorzy”. Internauci nie tylko wyrażali uznanie, ale też przypominali, jak ważna jest edukacja starszych osób na temat metod działania oszustów.
Skala zagrożenia – jak się bronić?
Zdarzenie z Kazimierzy Wielkiej to tylko jedno z wielu podobnych. Oszuści stale modyfikują swoje metody. Obok klasycznych scenariuszy „na wnuczka” pojawiają się nowe – „na lekarza”, „na funkcjonariusza CBŚP”, „na prokuratora” czy „na kuriera”. Często korzystają z danych znalezionych w mediach społecznościowych, aby lepiej dopasować historię do konkretnej ofiary.
KGP ostrzega: „Oszuści coraz częściej korzystają z informacji z mediów społecznościowych, lokalnych portali czy baz danych. Wiedzą, do kogo dzwonią, jak mają na imię członkowie rodziny i jakie wydarzenia miały miejsce niedawno w okolicy. To wszystko pozwala im uwiarygodnić swoją wersję wydarzeń”.
Policja przypomina o kilku podstawowych zasadach, które mogą uchronić przed tragedią:
- zawsze należy zadzwonić do osoby, pod którą podszywa się rozmówca,
- nie wolno przekazywać pieniędzy osobom trzecim bez potwierdzenia ich tożsamości,
- każdą podejrzaną rozmowę należy zgłosić na numer alarmowy 112,
- warto rozmawiać z seniorami w rodzinie o takich zagrożeniach i uświadamiać ich regularnie.
Nawrocki może mieć poważne problemy. Hołownia nie zostawił złudzeńCzytaj też:
Olejnik puściły nerwy. Dziennikarka TVN24 nie przebierała w słowach
