Jakie jest twoje najpiękniejsze wspomnienie z dzieciństwa?
Wiesz, kiedy leżę na plecach, nie jestem w stanie nic zrobić w telefonie. Musi mnie ktoś przekręcić na bok, żebym sobie coś przejrzał, obejrzał. Bywa, że budzę się w nocy i nie chcę budzić żony, żeby mnie przewróciła na bok, więc leżę. Po prostu leżę.
Czasem przychodzą mi do głowy trudne myśli.
Bardzo często wspominam mojego dziadka Jana, moją babcię Irenę i to, jak mocno mnie ukształtowali. Kiedy miałem osiem lat i już nie mogłem chodzić, rodzice kupili mi rower, taki trzykołowy, do rehabilitacji. Stał w domu na specjalnych stojakach, a ja kręciłem pedałami. Pewnego razu dziadek powiedział, że to bez sensu, żebym w domu pedałował, skoro można ten rower wyciągnąć na zewnątrz. I wyciągnęliśmy go. Okazało się jednak, że nasze podwórko jest zbyt spadziste. W dół dawałem radę, ale pod górkę, nawet delikatną, już niekoniecznie. Nawet na prostym terenie miałem problem. Wtedy dziadek wziął duży kij – nie wiem, od grabi czy od kosy – i wsadził go w ten rower.
Godzinami potrafiliśmy się tak bawić: ja zjeżdżałem, a dziadek czekał na dole z patykiem, żeby pchać mnie z powrotem na górę. Spędziliśmy tak całe lato. To są moje najpiękniejsze wspomnienia z dziadkiem.
Z czasem słabłem, w końcu miałem problem, żeby się utrzymać na rowerze. Nie mogłem już kręcić pedałami. Potem, kiedy miałem wózek elektryczny i zdarzało mi się czekać na kolegę, który miał przyjść za piętnaście minut, tata sadzał mnie na wózku, a ja jeździłem wokół podwórka, pokonując w kółko dokładnie tę samą trasę przez dziesięć–piętnaście minut. Tak bez sensu. Bez celu. Ale robiłem te rundki. Czasem nawet zupełnie podświadomie, nie skupiając się na tym, że to robię.
![]()
Kiedy dziadkowie odeszli?
Dziadek w 2011 roku, a babcia w 2016.
Babcia dożyła czasu, kiedy można już było odetchnąć z ulgą, bo pokazałeś, że świetnie sobie radzisz w życiu.
Tak, babcia widziała, że całkowicie się usamodzielniłem, że żyję swoim życiem.
Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App Store i Google Play.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Wprost.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
