Tuż przed godziną 19 w czwartek 14 sierpnia poznańska straż pożarna otrzymała niepokojące zgłoszenie. Wynikało z niego, że w jednym z bloków przy ulicy Krańcowej wybuchł pożar.
Poznań walczy z gigantycznym pożarem. Trwa akcja służb
– Ogień zdążył się rozprzestrzenić z mieszkania na dach budynku. Na tę chwilę pożar nie jest zlokalizowany i może się dalej rozprzestrzeniać – przekazał Marcin Tecław, oficer prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu, w rozmowie z TVP Info.
W akcji gaśniczej początkowo brało udział 15 zastępów straży pożarnej. Ostatecznie na miejsce skierowano 26 jednostek. - To jest bardziej pożar ukryty, mamy trudność z uwagi na konstrukcję dachu, która jest drewniana, a pożar jest w przestrzeni między sufitem a dachem budynku – wyjaśniał przedstawiciel poznańskiej straży pożarnej.
Poznań walczy z gigantycznym pożarem. Dwóch strażaków w szpitalu
Na chwilę obecną nie ma informacji o rannych. Ze wstępnych informacji wynika jednak, że co najmniej jedna osoba wymagała pomocy medycznej.
Co więcej, dwóch strażaków trafiło do szpitala po tym, jak spadł na nich fragment sufitu. - Przewieziono ich do szpitala z ogólnymi potłuczeniami. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo – zapewnił Marcin Tecław.
Lokalne służby poinformowały również, że konieczna była ewakuacja ponad 80 mieszkańców budynku, w którym doszło do pożaru.
Poznań. Są wstępne przyczyny pożaru
Poznańska straż pożarna ma już pierwsze hipotezy dotyczące przyczyn pożaru. – Ze zgłoszenia wynikało, że w jednym z mieszkań doszło do zapalenia się oleju a potem rozwinięcia się pożaru – wyjaśnił Marcin Tecław.
Czytaj też:
Niebezpieczny pożar koło Ciechocinka. Kłęby dymu nad miastemCzytaj też:
Wielki pożar na Kaszubach. Strażak wpadł do środka hali z ośmiu metrów
