Tuż po godzinie 12 w środę 27 sierpnia straż pożarna ze Szczecina otrzymała niepokojące zgłoszenie. Wynikało z niego, że na terenie hali produkcyjno-magazynowej w Przecławiu doszło do niebezpiecznego pożaru. Hala wykonana łatwopalnych materiałów jest jeszcze aktualnie w budowie, dlatego wewnątrz nie znajdowały się żadne urządzenia ani sprzęty.
Szczecin. Pożar w hali produkcyjnej
Jak podaje Radio Szczecin, ogień rozprzestrzenił się na dachu – objęte nim było około 1/3 jego powierzchni. Franciszek Goliński ze straży pożarnej w Szczecinie podał, że ogień pojawił się w pomieszczeniu o powierzchni około 260 metrów kwadratowych. – Na miejscu interweniowało dziewięć zastępów straży pożarnej, nie ma informacji o osobach poszkodowanych – wyjaśnił przedstawiciel straży pożarnej.
Z relacji Franciszka Golińskiego wynika, że „pożar był widowiskowy, ponieważ kłęby dymu były widoczne z wielu kilometrów, w tym w centrum Szczecina”. – Cały dach tej fabryki z lewej strony. Ktoś tam coś podpalił. Nie wiem co, ale paliło się mocno. Dym był na cały Przecław, czarny i gęsty – mówił w rozmowie z Radiem Szczecin jeden z okolicznych mieszkańców.
Pożar koło Szczecina. Przyczyny pozostają nieznane
Wojewoda zachodniopomorski Adam Rudawski uspokajał, że aktualnie jest już po działaniach gaśniczych i nie ma żadnego zagrożenia. – Nie ma ani ofiar, ani poszkodowanych. Straż pożarna bardzo szybko opanowała i ugasiła pożar – podkreślił samorządowiec.
– Pożar zamknął się nam w granicach 280 metrów kwadratowych. Dzięki szybkiej akcji strażaków, 800 metrów kwadratowych hali, ta główna część magazynowa została po prostu uratowana – dodał Józef Galica, zastępca komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej.
Przyczyny pożaru pozostają na razie nieznane.
Czytaj też:
Gigantyczny pożar w centrum Torunia. Kłęby dymu nad miastemCzytaj też:
Dramatyczny pożar w Helu. Poruszający komunikat służb
