Nie zatrzymał się do policyjnej kontroli. Gdy został złapany, udawał martwego

Nie zatrzymał się do policyjnej kontroli. Gdy został złapany, udawał martwego

Auto zatrzymanego i on sam, we własnej osobie
Auto zatrzymanego i on sam, we własnej osobie Źródło: Policja / Slaska.Policja.gov.pl
33-letni kierowca nie zatrzymał się do kontroli policyjnej. Funkcjonariusze ruszyli za nim w pościg. Gdy w końcu udało im się dopaść mężczyznę, ten zaczął udawać nieprzytomnego, by uniknąć więzienia.

Przedstawiciele śląskiej policji feralnego dnia patrolowali jedną z ulic w Raciborzu – piszą w komunikacie z soboty (15 listopada). W pewnym momencie zauważyli samochód osobowy i 33-letniego kierowcę, który siedział za kółkiem. Postanowili go zatrzymać. „W tym celu włączyli sygnały świetlne i dźwiękowe, dając mu wyraźny sygnał” – informuje zespół prasowy.

Zachowanie mężczyzny szybko ujawniło, że może on mieć coś na sumieniu. „Na widok radiowozu kierujący gwałtownie przyspieszył i rozpoczął ucieczkę w kierunku Bieńkowic” – relacjonują mundurowi.

Śląsk. Policjanci ruszyli w pościg za 33-latkiem... i w końcu go dorwali. „Udawał, że nie żyje”

Funkcjonariuszom nie pozostało nic innego, jak ruszyć w pościg za mężczyzną, który nie zastosował się do ich polecenia. „W pewnym momencie [33-latek – red.] wjechał w drogę polną i kontynuował ucieczkę w stronę zbiornika przeciwpowodziowego. Po chwili stracił panowanie nad pojazdem, wpadł do rowu, po czym porzucił samochód i podjął dalszą ucieczkę pieszo” – informuje policja.

Przedstawiciele służb ani myśleli się poddać. Rozpoczęły się szeroko zakrojone poszukiwania kierowcy. „Do działań włączyły się dodatkowe patrole. Po dwóch godzinach mundurowi odnaleźli uciekiniera ukrywającego się w rowie przy przepuście wodnym. 33-letni mieszkaniec powiatu raciborskiego był przemoczony i już lekko wychłodzony. Gdy zobaczył policjantów i zrozumiał, że nie uniknie konsekwencji, zaczął udawać nieprzytomnego. Jego pomysł na uniknięcie kary okazał się jednak nieskuteczny” – podsumowują akcję mundurowi.

Zanim jednak trafił do policyjnego aresztu, funkcjonariusze zadbali o jego zdrowie. „Pomimo tego, że mężczyzna popełnił przestępstwo i liczne wykroczenia drogowe, policjanci w pierwszej kolejności udzielili mu pomocy – okryli go, ogrzali i wezwali pogotowie ratunkowe. Ratownicy medyczni po zbadaniu mężczyzny stwierdzili, że jego stan nie wymaga hospitalizacji” – czytamy.

Czego z policyjnej bazy mundurowi dowiedzieli się na temat przeszłości 33-latka? Na jaw wyszło, że „jest poszukiwany do odbycia kary trzy i pół roku więzienia”. „Dodatkowo posiadał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych oraz decyzję o cofnięciu uprawnień do kierowania. Badanie stanu trzeźwości wykazało, że był trzeźwy, a jego krew została pobrana do badań na obecność środków odurzających” – podają przedstawiciele służb.

33-latkowi z Raciborza grozi 5 lat pozbawienia wolności

Gdy wszystkie czynności zostały wykonane, 33-latek trafił do zakładu karnego, gdzie ma odbyć zasądzoną karę.

„Za ucieczkę przed policjantami i złamanie sądowego zakazu grozi mu dodatkowo kara do pięciu lat więzienia” – informują funkcjonariusze.

facebookCzytaj też:
Groził Nawrockiemu przy okazji meczu Polaków. Na jaw wyszły nowe fakty
Czytaj też:
Zmarł w tajemniczych okolicznościach . Pilny komunikat policji

Źródło: Slaska.Policja.gov.pl