Połowa kraju stoi pod znakiem opadów marznących. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej-Państwowy Instytut Badawczy opublikował w tym kontekście ostrzeżenie pierwszego stopnia, co oznacza „słabe opady marznącego deszczu lub mżawki, trwające w tym samym miejscu nie dłużej niż 12 godzin” – wyjaśniają eksperci na stronie jednostki podległej resortowi infrastruktury Dariusza Klimczaka. Szansę wystąpienia zjawiska oszacowano na 70 procent. Na drogach pojawić może się gołoledź.
Kolejne ostrzeżenie – drugiego stopnia – dotyczy zawiei i zamieci śnieżnych. Alert ogłasza się, gdy zaistnieją łącznie te warunki pogodowe: niestabilna pokrywa z suchego śniegu i wiatr o prędkości większej niż 40 kilometrów na godzinę – w porywach do 80 km na godz., a także opady śniegu towarzyszące zawiejom. Szansa zjawiska – 80 proc.
Oprócz tego pojawić może się silny wiatr o prędkość 40-80 km na godz. (w porywach). Prawdopodobieństwo oszacowano na 80 proc.
8 ostrzeżeń IMGW. Których regionów Polski dotyczą alerty?
Polacy powinni być świadomi także kolejnego, możliwego zagrożenia – dot. roztopów. Jak tłumaczą eksperci, ostrzeżenie to jest ogłaszane, gdy na obszarach zalegania pokrywy śnieżnej o grubości nie mniejszej niż 10 centymetrów, przez całą dobę temperatura powietrza ma dodatnie wartości (około 2 stopni Celsjusza), a temp. średnia przez 24 godziny wyniesie ok. 1,5℃. Zaś ilość opadów deszczu – ok. 10-20 milimetrów.
Ostrzeżenie dot. opadów marznących obowiązuje do jutra (wtorek – 25 listopada) rana. Ws. zawiei i zamieci – do dzisiaj (poniedziałek – 24 listopada), do wczesnej nocy. To samo w przypadku alertu dot. silnego wiatru. Zagrożenie roztopami obowiązuje zaś do późnego wieczora w środę (26 listopada).
Ostrzeżenie IMGW ws. opadów marznących dotyczy obszaru Polski: od Dolnego Śląska, przez Opolszczyznę, Górny Śląsk, Małopolskę (powiaty na północy), centrum kraju (w tym Mazowsze, Ziemia Łódzka i Świętokrzyska), dolny obszar Kujaw i Pomorza, południowo-wschodnie fragmenty Wielkopolski, Podlasie i Lubelszczyznę.
Mrożąca krew w żyłach sytuacja na Podkarpaciu. Głośnym echem w sieci odbiło się nagranie z Podkarpacia
Alert, który dot. zawiei/zamieci, obejmuje lokalizację: dolne powiaty Podkarpacia i południowo-wschodni fragm. Małopolski. To samo w przypadku silnego wiatru.
Natomiast zagrożeni roztopami są mieszkańcy tych samych, wcześniej wspomnianych rejonów Podkarpacia, Małopolski, a także – dodatkowo – południowo-wschodnich pow. Śląska.
Portal Krosno 112 opublikował w mediach społecznościowych nagranie, które wymownie pokazuje, co dzieje się dziś przykładowo w pow. krośnieńskim (województwo podkarpackie). Śnieżyca uniemożliwia tam poruszanie się po jezdni. Jedną z dróg – odcinek między miejscowościami Rymanów-Klimkówka – służby zmuszone były zamknąć, chociaż to ważna trasa transportowa.
Śnieżyca zaskoczyła polskich kierowców. „Silny wiatr spycha samochody”
„Silny wiatr spycha samochody dostawcze do przydrożnych rowów. Na miejscu pracują strażacy z kilku jednostek Ochotniczej Straży Pożarnej i Państwowej Straży Pożarnej” – informował dzisiaj (w poniedziałek – 24 listopada) po południu serwis remiza.pl, we wpisie na platformie X.
