Karol Nawrocki zareagował na rozstrzygnięcie w wyborach parlamentarnych na Węgrzech. Po przeliczeniu blisko 99 proc. głosów jasne jest, że 16 lat Viktora Orbana u władzy zakończyło się w niedzielę miażdżącą porażką.
Z prognozy, którą wykonano na podstawie danych Węgierskiego Biura Informacji Wyborczej, Fidesz ma szansę zdobyć 55 ze 199 mandatów w parlamencie, co stanowi ogromny spadek w porównaniu ze 135 mandatami, które posiadał dotychczas. Zgodnie z szacunkowymi wynikami opozycyjna Tisza, czyli partia na której czele stoi Peter Magyar, może zdobyć 138 mandatów, co gwarantuje jej większość konstytucyjną.
Wybory na Węgrzech. Jest pierwsza reakcja Karola Nawrockiego
– To jest oczywiście wybór narodu węgierskiego, wybrali swojego premiera, któremu gratuluję zwycięstwa – powiedział Karol Nawrocki w rozmowie z Polsat News. Prezydent zaznaczył także, że „tysiącletnia przyjaźń polsko-węgierska musi trwać” i jest to sprawa, którą należy rozpatrywać „ponad wybory parlamentarne”.
– Gratuluję tego zwycięstwa, suwerenny wybór narodu węgierskiego, nie prezydent Polski jest od tego, żeby to komentować – stwierdził Karol Nawrocki. Zadeklarował także, że będzie współpracował z każdym przywódcą, każdym premierem i każdym prezydentem, którzy zostaną wybrani przez wolne narody, a wszystko to dla dobra RP.
Do cząstkowych wyników wyborów parlamentarnych na Węgrzech jeszcze wczoraj odniósł się Donald Tusk. „Węgry, Polska, Europa. Znowu razem! Wielkie zwycięstwo, drodzy przyjaciele” – napisał na portalu X (dawnym Twitterze – red.). Po godz. 2:00 czasu polskiego premier polskiego rządu opublikował krótkie nagranie, na którym rozmawia z Magyarem. – Jestem bardzo szczęśliwy – mówił premier do lidera Tiszy.
Czytaj też:
Wcale nie Białoruś ani USA. Zembaczyński wskazuje, gdzie może się udać Ziobro z RomanowskimCzytaj też:
Szykuje się przełom na Węgrzech. Żurek o azylach polityków PiS
