Mieszkańcy nadwiślańskiej krainy już dawno nie doświadczyli tak srogiej zimy. Niskie temperatury i intensywne opady śniegu to nasza codzienność i jesteśmy już tym trochę zmęczeni. Wygląda jednak na to, że będziemy musieli uzbroić się w cierpliwość – na horyzoncie zjawisko, które opóźni ocieplenie.
Jak podaje redakcja portalu Interia, „wyż na wschodzie odepchnie odwilż na zachód”. Sprawi to, że sytuacja pogodowa w Polsce stanie się gorsza.
Jest źle, ale będzie jeszcze gorzej. Polacy liczyli na inny scenariusz
Eksperci z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej-Państwowego Instytutu Badawczego prognozują, że na początku kolejnego tygodnia (chodzi o ten od 19 do 25 stycznia) termometry zaczną wskazywać niższe wartości. Mrozu doświadczą mieszkańcy północnego wschodu, centrum, a potem również zachodu.
Najgorzej będzie Polakom na Suwalszczyźnie i Podlasiu – mogą spodziewać się temp. w okolicach -10 stopni Celsjusza. Jeśli chodzi o środkową część kraju – tam około -5 do -7℃.
Osoby ze wspomnianych terenów pozazdroszczą tym, którzy będą znajdowały się na zachodzie lub południowym zachodzie, choć ich sytuacja i tak nie będzie łatwa. Na krańcach, w ciągu dnia, termometry pokażą temp. na plusie – nawet 4-6℃. W drugiej połowie tyg. jednak znowu spadną. Do tego pojawią się opady śniegu.
We wtorek i środę (20 i 21 stycznia), w nocy, na wschodnim terytorium, lokalnie będzie nawet -20℃. Gdy jednak wzejdzie słońce, na zachodzie i południowym zachodzie termometry wskazywały będą temp. na plusie.
Kiedy wrócą opady śniegu? Prognoza IMGW
Kulminacyjny moment mrozu przyjdzie najprawdopodobniej w piątek (23 stycznia). Doświadczą go wszyscy – bez wyjątku. Najgorzej będą mieli Polacy z południa, gdzie temp. spadnie do -10, a nawet -12℃.
Jeśli chodzi o powrót śniegu, z modeli IMGW wynika, że opady w niemal całej Polsce pojawią się w czwartek (22 stycznia).
Czytaj też:
Warszawa sparaliżowana, zima nie odpuszcza. 10 ostrzeżeń dla wschodniej Polski od IMGWCzytaj też:
Zima uderza inaczej niż zwykle. Najgorsze dopiero przed nami
