Tak szukano złotego pociągu. Uczestnik tajnej wyprawy zabrał głos

Tak szukano złotego pociągu. Uczestnik tajnej wyprawy zabrał głos

Podziemny tunel
Podziemny tunel Źródło: Fotolia / TTstudio
Pewien pasjonat militariów był jednym z tych, którzy już w 1997 roku szukali złotego pociągu w Górach Sowich. Dziś legenda wraca za sprawą nowej grupy.

Marian Laskowski to postać doskonale znana miłośnikom militariów. Od lat organizuje Międzynarodowy Zlot Historycznych Pojazdów Wojskowych w Darłowie, a w Malechowie prowadzi prywatne muzeum techniki wojskowej. Mało kto wie, że niemal trzy dekady temu brał udział w jednej z najbardziej tajemniczych wypraw poszukiwawczych w Polsce.

Złoty pociąg. Tak wyglądały poszukiwania w latach 90.

Jesienią 1997 roku Marian Laskowski znalazł się w grupie pasjonatów II wojny światowej, którzy tropili legendarny złoty pociąg w Górach Sowich. Ekipa działała po cichu, bez medialnego rozgłosu, ale – jak podkreśla – całkowicie legalnie. Kierownik wyprawy dysponował zgodami wszystkich wymaganych instytucji państwowych, włącznie z ministerstwami.

- Śmialiśmy się, że mamy zgody od sprzątaczek po prezydenta Kwaśniewskiego. Nasz szef na papierze miał napisane, że otrzyma 10 procent z tego, co zostanie znalezione. Ja jako uczestnik wyprawy miałem dostać pół procent od tych 10 – opowiadał badacz.

Umowa zakładała, że poszukiwacze mieli dokładnie wskazać miejsce, w którym znajduje się złoty pociąg. Eksploracją znaleziska i wydobyciem potencjalnych skarbów miały się już zająć ówczesne władze.

Poszukiwacze zainwestowali w akcję własne środki finansowe. Korzystali z ciężkiego sprzętu m.in. koparek, wynajęli również ogromną wiertnię. Zlecieli ponadto badania geologiczne i wytypowali trzy miejsca, w których potencjalnie miał się znajdować legendarny skład. Wiedzieli też, że przed nimi teren sprawdzało wojsko jeszcze w czasach PRL. Takie polecenie wydał gen. Wojciech Jaruzelski.

Ostatecznie jednak Marianowi Laskowskiemu i jego ekipie nie udało się natrafić na ślad złotego pociągu.

Złoty pociąg 2025. Co z poszukiwaniami?

Tymczasem aktualnie trwają kolejne poszukiwania legendarnego składu. W lipcu 2025 roku pojawiła się grupa działająca pod nazwą „Złoty pociąg 2025”. Jej członkowie ogłosili, że natrafili na nowy, przełomowy trop. Ich zdaniem trzy wagony mogą znajdować się w tunelu prowadzącym w kierunku Zamku Książ na Dolnym Śląsku. Poszukiwacze rozpoczęli starania o uzyskanie niezbędnych zgód, m.in. w wałbrzyskim magistracie oraz w Nadleśnictwie Świdnica.

Za inicjatywą stoi Michał Motak. Grupa uzyskała już pierwsze formalne zgody na prace badawcze, jednak procedury administracyjne zaczęły się przeciągać. – Są to sprawy związane, jak to w Polsce, z biurokracją. Urzędy przesyłają dokumenty między sobą. Nie mam na to żadnego wpływu. Nie doszukiwałbym się też drugiego dna, po prostu musimy poczekać – stwierdził Michał Motak.

Czytaj też:
Polak ujawnia, co skrywa Grenlandia. „Nogi dosłownie się nam ugięły z wrażenia”
Czytaj też:
Zwrot w sprawie złotego pociągu. Znany badacz pokazuje, co odkrył pod Wałbrzychem

Źródło: Sławno Nasze Miasto