Legenda złotego pociągu od lat rozpala wyobraźnię poszukiwaczy skarbów. Skład, który miał być po brzegi wypełniony kosztownościami, miał wyruszyć w kierunku Wałbrzycha w czasach II wojny światowej. Do celu nigdy nie dotarł. Na przestrzeni lat wielu badaczy próbowało rozwiązać zagadkę złotego pociągu.
Złoty pociąg pod Wałbrzychem? Najnowsze ustalenia
W połowie 2025 roku sprawa odżyła na nowo za sprawą tajemniczej grupy „Złoty pociąg 2025”. Jej członkowie przekonywali, że wpadli na nowy trop. Ich zdaniem wagony znajdują się w tunelu prowadzącym w kierunku Zamku Książ. W związku z tym zaczęli się ubiegać o potrzebne zgody na badania, m.in. w urzędzie miasta Wałbrzycha oraz w Nadleśnictwie Świdnica.
„Historia o tzw. złotym pociągu jest prawdziwa, radiestezja jest fizyką, a ja odnalazłem tunel i trzy wagony ukryte w środku. Jak to się stało, jak do tego doszło, przyjdzie czas, że wszystko wyjaśnię i odpowiem na każde pytanie” – zapewniał szef grupy poszukiwaczy ukrywający się pod pseudonimem „M”.
Jak się okazało, za poszukiwaniami stoi Michał Motak. Na kanale „Underground Hunter – Łowca Podziemi” tłumaczył, że jest radiestetą, który się specjalizuje w poszukiwaniach podziemnych pustek.
Złoty pociąg odnaleziony? Badacz przekazał nowe informacje
Grupa uzyskała już pierwsze pozwolenie na przeprowadzenie prac badawczych. W czasie świąt Bożego Narodzenia szef zespołu Złoty pociąg 2025 poinformował, że konserwator zabytków przedłużył termin wydania decyzji w sprawie pozwolenia na prace badawcze do 20 stycznia.
– Są to sprawy związane, jak to w Polsce, z biurokracją. Urzędy przesyłają dokumenty między sobą. Nie mam na to żadnego wpływu. Nie doszukiwałbym się też drugiego dna, po prostu musimy poczekać – stwierdził Michał Motak.
Badacz przyznał, że „chociaż pierwotne założenia się nie udały, ponieważ nowe działania miały zostać podjęte jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia, to nie ma się co przejmować, ponieważ co się odwlecze, to nie uciecze”.
Czytaj też:
Ten drapieżnik z głębin może żyć setki lat. Naukowcy odkryli jego sekretCzytaj też:
„Osy morskie” są śmiertelnie niebezpieczne. Użądlenie może zabić w kilka minut
