Piotr Barejka, „Wprost”: W ilu procentach zgadza się pan z tym, co mówią samorządowcy, że należące do nich media to „media publiczne”?
Andrzej Andrysiak, Stowarzyszenie Gazet Lokalnych i „Gazeta Radomszczańska”: Nie ma czegoś takiego jak lokalne media publiczne, bo ustawowo media publiczne są na poziomie ogólnopolskim. To, co wyprawiają samorządy, nie ma nic wspólnego z mediami.
To czym jest?
Problem polega na tym, że samorządowiec jest politykiem. Realizuje swoje wizje, ma jakieś pomysły, musi władzę zdobyć, potem ją utrzymać. Jeżeli polityk wydaje media, to nie robi tego w trosce o demokrację. Przynajmniej ja takich przypadków nie znam. Robi to we własnym interesie. Samorządowcy wydają media po to, żeby mieć wpływ na przestrzeń publiczną, żeby narzucać tematy lub wypychać tych, którzy na tym rynku działają. To propaganda robiona na różne sposoby.
Żeby była jasność, to są takie małe telewizje Jacka Kurskiego, chociaż nie są robione dokładnie tak, jak TVP za czasów Kurskiego. Nie ma tam nawalanki w opozycję, tylko jest bardziej miękka propaganda. Na przykład jak w mieście jest opozycja, to nie ma w tych mediach żadnego głosu. Nie ma w nich nikogo, kto by mówił, że rzeczywistość miejska czy gminna wygląda inaczej. Jest tylko i wyłącznie o tym, jak władza się stara, rozwiązuje problemy, otwiera inwestycje i snuje plany.
Czytaj też:
15 pracowników i 13 uczniów. W całej Polsce znikają szkoły. Wójt: „Trzeba podjąć decyzje”
A jak wygląda sytuacja na rynku? Więcej mediów mają obecnie samorządy czy niezależni wydawcy?
Doszliśmy do sytuacji, w której mediów samorządowych jest więcej. Widziałem ostatnio opracowanie, że w tej chwili około 1500 jednostek samorządowych ma swoje media. To ponad połowa. I jeżeli jest z jednej strony samorządówka, z drugiej niezależny wydawca, to on jest nie między młotem a kowadłem, tylko już pod młotem. To strasznie nieuczciwa konkurencja, bo samorząd ma właściwie nieograniczone środki.
Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App Store i Google Play.
