34. finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy zagrał pod hasłem „Zdrowe brzuszki naszych dzieci”. Akcję Jurka Owsiaka nadal można wspierać za pośrednictwem internetowych zbiórek, do połowy lutego trwają także niektóre licytacje. 25 stycznia tuż przed północą zadeklarowana kwota na koncie WOŚP wynosiła aż 183 231 782 zł, a więc o blisko 5 mln więcej niż w ubiegłym roku.
Zarzuty wobec szefa WOŚP. Owsiak komentuje
Tymczasem w mediach społecznościowych pojawiają się zarzuty, że szef WOŚP rzekomo wzbogaca się na zbiórkach. – 34 lata tworzymy fundację, nie ma nad nami żadnej kopuły. Gdyby były jakiekolwiek nieczyste sytuacje, to już dawno by to wyciekło. Fundacja jest cały czas sprawdzana przez odpowiednie organy, składamy sprawozdania. Nie moglibyśmy robić kolejnych zbiórek, jeśli się nie rozliczylibyśmy się m.in. z resortem zdrowia. Ja nie żyje w żadnej willi – tłumaczył Jurek Owsiak w „Kropce nad i” w TVN24.
Owsiak o wyroku sądu w głośnej sprawie. „To nie jest wolność słowa”
Monika Olejnik dopytywała także o ostatni wyrok sądu. Sąd Rejonowy w Toruniu skazał 67-letnią Izabelę M. na karę pół roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na rok za kierowanie gróźb pod adresem szefa WOŚP. Kobieta musi również ponieść koszty procesu sądowego. – Ten wyrok nie krzepi w żaden sposób. Obrońcy tej pani powołują się na wolność słowa. Ale to nie jest wolność słowa, kiedy ktoś kłamie, że ja się bogacę na fundacji albo kieruje groźby pod moim adresem – tłumaczył Jurek Owsiak.
– Wiele razy mówiłem, żeby pani po prostu przeprosiła i zakończymy sprawę. Pani ma złych adwokatów, bo oni nie chcieli tej sprawy skończyć. Ta sprawa ciągnie się rok, widzę jak jest nakręcana przez adwokatów. Proszę się ze mną spotkać i skończymy sprawę. Ja pani wyślę te pieniądze na koszty sądowe – dodał szef WOŚP.
Jurek Owsiak zapewnił, że „nie ma żadnej satysfakcji z wyroku na swoją korzyść, ponieważ w ogóle nie chciałby, aby takie sprawy musiały znajdywać swój finał w sądzie”. – Ja tych spraw nie chcę, ale w ubiegłym roku tych gróźb było tak dużo i były tak realistyczne, że musieliśmy powiadomić służby – tłumaczył.
Czytaj też:
To dlatego Nawrocki nie wsparł WOŚP. Znamy powodyCzytaj też:
Ile pieniędzy z puszek WOŚP trafia do szpitali? Są konkretne liczby
