Właściciele kotów i psów będą musieli sięgnąć do portfeli. Zmiana prawa tuż za rogiem

Właściciele kotów i psów będą musieli sięgnąć do portfeli. Zmiana prawa tuż za rogiem

Pies i kot
Pies i kot Źródło: Shutterstock / Jaromir Chalabala
W Polsce nie ma obecnie obowiązku czipowania psów czy kotów. Wkrótce może to jednak ulec zmianie. Wszystko za sprawą nowej ustawy.

Politycy, weterynarze, obrońcy praw zwierząt i przedstawiciele wielu innych środowisk chcą, by w życie wszedł nowy projekt ustawy. Autorzy, którzy ją opracowali, proponują uruchomienie Krajowego Rejestru Oznakowanych Psów i Kotów, którego najważniejszym elementem byłoby obowiązkowe znakowanie zwierząt mikroczipami – dzięki temu powstać mogłaby wielka baza danych o czworonogach.

W czym byłaby ona pomocna? M.in. w ustalaniu tego, kto jest właścicielem danego pupila, jeśli ten przykładowo uciekłby z prywatnej posesji i zaczął błąkać po ulicy. Dostęp do centralnego bazy miałyby służby, lekarze weterynarii czy przedstawiciele gminy. Projekt zakłada finalnie nawet integrację KROPiK-u z aplikacją mObywatel, by opiekun psa czy kota mógł łatwo m.in. aktualizować informacje o czworonogu.

Ustawa przewiduje też niestety kary. Za nieoznakowanie czy zaniechanie rejestracji pupila groziłaby grzywna.

Właściciele psów i kotów zapłacą tylko raz. O jakiej kwocie mowa?

Osoby, które sceptycznie podchodzą do utworzenia bazy danych, mają konkretne pytania – o pieniądze. Ile to wszystko będzie kosztowało? W rozmowie z portalem WP Finanse (Wirtualna Polska) na to obszernej odpowiedzi udzielił Sebastian Przeniosło. Na samym wstępie zwrócił uwagę, że właściciele zaoszczędzą. – [KROPiK – red.] oznacza koniec korzystania z drogich, prywatnych baz danych działających w modelu abonamentowym – wskazał prezes spółki Farm Innovations.

Podał też konkretne kwoty.

Szef firmy działającej w obszarze techniki weterynaryjnej twierdzi, że szacunkowy koszt czipowania i rejestracji w państwowej bazie KROPiK „kształtował będzie się w przedziale 80-120 złotych”. – I będzie to wydatek jednorazowy – raz na całe życie zwierzęcia. Sama baza ma być całkowicie bezpłatna, co – w porównaniu z obecnie funkcjonującymi prywatnymi bazami, gdzie firmy nakładają na właścicieli psów i kotów roczne abonamenty w wysokości około 50 PLN – jasno pokazuje oszczędności, a nie podwyższone koszty, co niestety wybrzmiewa z licznych artykułów stanowiących komentarz do procedowanej ustawy – zaznaczył.

Czipowanie nie musi słono kosztować? „Jeżeli akcja ruszy lawinowo, to cena za usługę może być niższa”

Głos ws. zabrała także przedstawicielka środowiska państwowej weterynarii.

– To nie są też aż tak duże pieniądze i można robić akcje czipowania. Włączyć się w to mogą różne instytucje, fundacje, władze samorządowe. Jeżeli to ruszy lawinowo i zostanie wprowadzony obowiązek – przykładowo, że w ciągu roku psy muszą być zaczipowane – to cena za tę usługę z pewnością może być niższa – uważa Dorota Daniluk, zastępczyni Warmińsko-Mazurskiego Wojewódzkiego Lekarza Weterynarii.

Czytaj też:
Miał pobić komornika. Sąd wykonał ruch wobec dłużnika
Czytaj też:
Sąd podjął decyzję ws. Bąkiewicza. Oto co powiedział, gdy opuścił salę rozpraw