Makabryczne odkrycie w jednym z domów we wsi Stare Bystre w powiecie nowotarskim na Podhalu. W czwartek 5 lutego około godziny 8:30 policjanci otrzymali niepokojące zgłoszenie, z którego wynikało, że w jednym z domów jednorodzinnych mogło dojść do tragedii. Gdy funkcjonariusze dotarli na miejsce, natrafili na zwłoki 75-letniej kobiety.
Zwłoki kobiety na Podhalu. Nowe informacje
Jarosław Stelmach z nowotarskiej policji przekazał, że na ciele kobiety znajdują się ślady mogące wskazywać, że do jej śmierci przyczyniły się osoby trzecie. Podkreśla jednak, że szczegóły sprawy nie są ujawniane na tym etapie postępowania.
W związku z tymi ustaleniami, funkcjonariusze zatrzymali 39-letnigo mężczyznę, który jest członkiem rodziny zmarłej kobiety. Policja nie informuje, w jakim stopniu był spokrewniony ze zmarłą. Nieoficjalnie wiadomo, że zmarła mogła być macochą zatrzymanego 39‑latka. – Na miejscu w Starym Bystrem jest prokurator i pod jego kierownictwem trwają tam prace techników. Na razie nie zdradzamy więcej informacji – wyjaśnił Jarosław Stelmach.
Tragedia na Podhalu. Sąsiedzi zabrali głos
Z nieoficjalnych relacji mieszkańców Starego Bystrego wynika, że w domu, w którym znaleziono ciało 75-latki, oprócz nie mieszkał mąż oraz dorosły mężczyzna. Ten ostatni miał się od niedawna zachowywać co najmniej niepokojąco. – On mógł mieć problem z narkotykami. Modlę się, by to ostatecznie nie okazało się żadne morderstwo. To byłaby straszna tragedia – powiedziała Onetowi jedna z sąsiadek.
Na miejscu w Starym Bystrem pracują śledczy i technicy kryminalistyki pod nadzorem prokuratury w Nowym Targu. Zabezpieczane są ślady i dokumentowane okoliczności zdarzenia.
Prokuratura na razie nie ujawnia, jakie czynności zostaną podjęte wobec zatrzymanego 39-latka. Śledczy podkreślają, że kluczowe znaczenie będą miały wyniki sekcji zwłok oraz analiza śladów znalezionych w domu. Policja dodaje, że wszystkie hipotezy dotyczące zdarzenia są nadal brane pod uwagę.
Czytaj też:
Groźny pożar w szkole. Ewakuowano 120 osóbCzytaj też:
Turyści z małym dzieckiem dali „popis” w Tatrach. Burza w komentarzach
