Parking, centrum miasta. Madga śpi w samochodzie swojego chłopaka. Żeby nie rzucać się w oczy przykrywa głowę kocem. Myjnia samochodowa. Tu kima Amelia. Dogadała się z właścicielem: przychodzi po 22, wychodzi przed 6 rano, pracownicy mają nie wiedzieć. W altanie na RODOS rezyduje Filip. „Rodzinne Ogródki Działkowe Otoczone Siatką” to niezłe miejsce. Nie chroni przed zimnem ani przed pobiciem, ale daje kawałek dachu nad głową. Rwane chwile świętego spokoju. W domu go nie było.
Nikt z tych młodych ludzi nie pokłócił się ze starymi o za małe kieszonkowe. Nie uciekli zbuntowani z cieplutkich mieszkanek z nadopiekuńczą mamą i zupą na stole. To opowieści o ubóstwie, przemocy, tragicznych wypadkach, o chorobach, uzależnieniach, zaburzeniach, o trudnych środowiskach, w których dorastały dzieciaki. I o czymś jeszcze – o braku skuteczności instytucji pomocowych. „Może to wcale nie my doprowadzamy do tego, że nie potrafimy powstrzymać się od złego?” – pyta we wspomnianej piosence młodzież z Fundacji Niestereotypowi.
– Jakie to są historie? Różne. Gdybym miała odpowiedzieć ogólnie, powiedziałabym, że to historie walk, których żaden młody człowiek nie powinien toczyć – mówi Natalia Dziąg, wychowanka pieczy zastępczej, była streeworkerka, prezeska Fundacji Niestereotypowi, otacząjącej opieką młodych ludzi w kryzysie bezdomności i wysoko nią zagrożonych.
Niewidzialni
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Wprost.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
