Ambasador USA w Polsce nie wytrzymał. Te słowa niosą się po sieci

Ambasador USA w Polsce nie wytrzymał. Te słowa niosą się po sieci

Ambasador Tom Rose podczas Chanuki w polskim Sejmie
Ambasador Tom Rose podczas Chanuki w polskim Sejmie Źródło: Newspix.pl / Damian Burzykowski
Tom Rose, ambasador USA w Polsce, zamieścił w sieci wpis, w którym ostro zrecenzował ostatnie działania państw NATO.

Austria postanowiła pójść w ślady Hiszpanii i Włoch i odmówić Stanom Zjednoczonym zgody na korzystanie ze swojej przestrzeni powietrznej do operacji wojskowych związanych z konfliktem na Bliskim Wschodzie. Austriackie władze powołały się na obowiązują od 1955 roku przepisy o neutralności.

Decyzja ta nie spodobała się Donaldowi Trumpowi. Prezydent USA stwierdził, że „państwa NATO łamią obowiązki wynikające z członkostwa w Sojuszu”. Ocenił też, że „NATO jest papierowym tygrysem, czego świadomość ma również Władimir Putin”.

Tom Rose krytykuje sojuszników USA

Głos w sprawie postanowił zabrać także ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce. Tom Rose zamieścił wpis w mediach społecznościowych, w którym skrytykował postawę amerykańskich sojuszników.

„Jeśli Europa nie postrzega Iranu jako bezpośredniego zagrożenia, to dlaczego Amerykanie mieliby traktować go jako zagrożenie w imieniu Europy?” – zastanawiał się dyplomata. „Europa szybko przyjmuje twardą retorykę, ale wolno przechodzi do działania. Wie, czym jest Iran i jakie stanowi zagrożenie, ale brakuje jej odwagi — nie mówiąc już o zdolnościach do obrony” – ocenił

W opinii ambasadora USA w Polsce, „Europa zdaje sobie sprawę, że Iran jest kontrolowany przez fanatyczny reżim islamistyczny, który ma półwieczną historię apokaliptycznego terroryzmu, zabija dziesiątki tysięcy własnych obywateli, otwarcie wzywa do zniszczenia Izraela i grozi śmiercią Ameryce, a jednocześnie rozwija pociski balistyczne, by chronić swój program nuklearny”.

Ambasador USA w Polsce ostro o państwach NATO

W dalszej części wpisu Tom Rose zastrzegł, że „Donald Trump nigdy nie prosił Europy, by walczyła u boku Amerykanów”. „Prezydent oczekiwał jedynie zgody na korzystanie z baz i lotnisk, które Stany Zjednoczone finansują, obsadzają i utrzymują w celu obrony Europy. Nie chodziło o udział żołnierzy ani eskalację konfliktu, tylko o dostęp. Nawet to okazało się zbyt trudne dla naszych sojuszników” – stwierdził.

W opinii amerykańskiego dyplomaty „sojusze nie przetrwają, jeśli jedna strona odmawia wsparcia drugiej”. „Niech Bóg błogosławi kobiety i mężczyzn, którzy dbają o bezpieczeństwo i wolność Ameryki” – podsumował.

Czytaj też:
Nie tylko Cieśnina Ormuz. Oczy świata zwracają się na „Bramę Łez”
Czytaj też:
Europejski kraj zamyka niebo dla samolotów. USA wściekłe

Opracowała:
Źródło: WPROST.pl