Pod koniec marca na popularnym serwisie ogłoszeniowym pojawiła się oferta sprzedaży Browaru Tenczynek. W skład oferty weszły prawa do nieruchomości gruntowych o łącznej powierzchni ponad 4,2 ha, maszyny i urządzenia produkcyjne oraz znaki towarowe. Całość została wyceniona na 23 773 720 złotych. Otwarcie ofert zaplanowano na 4 kwietnia, a rozstrzygnięcie konkursu trzy dni później. „Fakt” zapytał syndyka masy upadłości spółki Manufaktura Piwa Wódki i Wina o finał sprawy.
Leszek Kolczyński ujawnił, że „w zakreślonym terminie nie wpłynęła żadna oferta na zakup”. Sprzedaż może jednak zostać przeprowadzona w innym trybie niż konkurs. „Na ten moment prowadzimy rozmowy z podmiotami które w toku postępowania wykazywały zainteresowanie zakupem, ale z różnych przyczyn nie złożyły oferty” – wyjaśnił syndyk. W przypadku „zapadnięcia konkretnych deklaracji mają być one uzgadniane z Sędzią Komisarzem”.
Browar Tenczynek był na sprzedaż, ale nie było ofert. Syndyk ujawnił, co dalej
Po tym mogą zapaść ewentualnie rozstrzygnięcia co do dzierżawy lub sprzedaży. „W przypadku jeśli prowadzone rozmowy nie przyniosą oczekiwanych rezultatów to konieczne będzie rozważenie złożenia wniosku o umorzenie postępowania z uwagi na brak płynnych środków na koszty postępowania” – podsumował Kolczyński.
Pierwsze wzmianki o browarze w małopolskiej wsi pojawiły się w 1553 roku. Browar został zniszczony podczas II wojny światowej, a potem budynek odbudowano. Produkcję piwa wznowiono jednak dopiero w 2015 r. Janusz Palikot browar kupił w 2018 r. od Marka Jakubiaka. W 2024 r. prokuratura przedstawiła byłemu posłowi osiem zarzutów, a w tym roku doszedł kolejny. Ponad 1,4 tysiąca wierzycieli domaga się ponad 240 miliona zł.
Czytaj też:
Syndyk sprzedaje Browar Tenczynek, oczko w głowie Palikota. Gigantyczna kwotaCzytaj też:
Ciemne chmury nad Palikotem. Wierzyciele czekają na 240 mln zł
