Potężny pożar lasu. Dym widać z 70 kilometrów

Potężny pożar lasu. Dym widać z 70 kilometrów

Dodano:   /  Zmieniono: 
Pożar lasu/zdj. poglądowe
Pożar lasu/zdj. poglądowe Źródło: Shutterstock
Kilkadziesiąt zastępów strażaków walczy z potężnym pożarem, który wybuchł w powiecie biłgorajskim (Lubelskie).

Ogień, który trawi las próbują ugasić nie tylko jednostki straży pożarnej, ale i samoloty oraz śmigłowiec. Ruch na drodze wojewódzkiej numer 849 został wstrzymany.

Pierwszy sygnał o pożarze wpłynął do strażaków około godziny 16.

Strażacy, samoloty i śmigłowiec w akcji

Jak przekazał dziennikarzom Wirtualnej Polski oficer dyżurny Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie, „sytuacja jest bardzo rozwojowa”. – Mamy pożar wierzchołkowy lasu, płoną korony drzew – powiedział strażak.

Na miejscu o godzinie 17:30 pracowało blisko 30 zastępów straży pożarnej. Ze względu na rozmiary trawiącego las ognia, kolejne jednostki dołączają do akcji. Trudny do ugaszenia pożar pogarsza panująca w lasach susza.

– W działaniach biorą udział także dwa samoloty i jeden śmigłowiec – mówi Wirtualnej Polsce oficer dyżurny z KW PSP w Lublinie.

Nie tylko pożar. Ogromne zadymienie

Jak dziennikarzom powiedziała internautka, pani Małgorzata, pożar wygenerował ogromne ilości dymu. Chmurę widać „aż z okolic Krasnegostawu położonego około 70 kilometrów od miejsca pożaru”.

Dodatkowo w okolicy miejsca akcji gaśniczej wprowadzono objazdy lokalnymi drogami. Na 45 kilometrze drogi wojewódzkiej numer 849 wstrzymano bowiem ruch pojazdów.

„Sytuacja jest dynamiczna”

Po godzinie 21 zorganizowano konferencję prasową związaną z pożarem. Ogień nie jest jeszcze zlokalizowany.

– Spłonęło między 50 a 100 ha. Są to drzewa iglaste, więc bardzo szybko zajmują się ogniem. Sytuacja jest bardzo dynamiczna. W tej chwili zaangażowanych jest ponad 70 jednostek straży pożarnej, ponad 300 funkcjonariuszy. Na chwilę obecną sprzęt i zasoby kadrowe również zostały oddelegowane z Podkarpacia. Ma być zaangażowany Black Hawk z Komendy Stołecznej Policji, ale ma dotrzeć do nas o wczesnych godzinach porannych. Sytuacja jest zmienna, dynamiczna. Ze względu na charakterystykę terenu i warunki atmosferyczne ciężko jest zapanować nad tym żywiołem – przekazał na konferencji prasowej Krzysztof Komorski, wojewoda lubelski.

Dodał, że do zabudowań jest daleko, nie ma na razie informacji o tym, żeby okoliczni mieszkańcy byli zagrożeni.

Czytaj też:
Wysokie zagrożenie w wielu regionach Polski. Pilny komunikat RCB
Czytaj też:
Ponad 2387 interwencji. Ostrzeżenia dla całego kraju

Opracowała:
Źródło: Wirtualna Polska