W debacie o bezpieczeństwie najważniejszych osób w państwie bardzo często koncentrujemy się na zagrożeniach spektakularnych – zamachach, agresji fizycznej, atakach terrorystycznych czy działaniach grup ekstremistycznych. Tymczasem współczesne zagrożenia coraz częściej przybierają formę pozornie „niegroźnych” incydentów, które mają wywołać chaos, dezorganizację i presję psychiczną.
Tak należy postrzegać również przypadki fałszywych alarmów dotyczących pożarów, prób samobójczych dzieci czy innych dramatycznych zgłoszeń kierowanych pod adresy zamieszkania osób ochranianych oraz ich rodzin. Ostatni incydent dotyczący mieszkania matki Prezydenta RP Karola Nawrockiego pokazuje bardzo wyraźnie, że wchodzimy w nowy obszar zagrożeń hybrydowych wymierzonych nie tylko w same osoby chronione, ale również w ich najbliższe otoczenie.
I nie chodzi tutaj wyłącznie o głupi żart. Z perspektywy bezpieczeństwa państwa takie działania należy traktować bardzo poważnie.
Szukanie słabego punktu
Źródło: Wprost
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Wprost.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Wprost.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
