Poseł ujawnia mechanizm politycznych obietnic. „Gonić zajączka, ale go nie złapać”

Poseł ujawnia mechanizm politycznych obietnic. „Gonić zajączka, ale go nie złapać”

Dodano: 
Posiedzenie Sejmu
Posiedzenie Sejmu Źródło: Aleksander Zieliński / Kancelaria Sejmu
Politycy podejmują niektóre tematy tuż przed kampanią, ale nie zawsze zależy im na doprowadzeniu prac do końca – ocenia Marcin Józefaciuk. Poseł w programie „Rozmowa Wprost” opisał mechanizm, który pozwala partiom przez kolejne wybory obiecywać rozwiązanie tych samych problemów. – Należy gonić zajączka, ale w żadnym wypadku go nie złapać – komentował.

CAŁA ROZMOWA:

Czy posłowie po wakacjach będą koncentrować się na zmianach w prawie, czy przede wszystkim na kampanii wyborczej? Zdaniem Marcina Józefaciuka oba procesy są ze sobą ściśle związane.

– Posłowie już myślą o kampanii wyborczej i dlatego myślą o zmianach w prawie – powiedział gość „Rozmowy Wprost”.

Według niego przed wyborami politycy chętnie rozpoczynają prace nad popularnymi społecznie projektami. Problem pojawia się wtedy, gdy działania są podejmowane w takim terminie, aby nie można było ich zakończyć przed głosowaniem.

– Bardzo często wygląda to tak, że należy gonić tego zajączka, ale w żadnym wypadku go nie złapać. Należy rozmawiać i coś wprowadzać, ale w takim terminie, żeby nie było czasu na zakończenie – mówił Józefaciuk.

Temat ma pozostać obietnicą

Poseł wyjaśnił, że niedokończony projekt może następnie zostać ponownie wykorzystany w kampanii. Partia przekonuje wyborców, że podjęła działania, ale do ich sfinalizowania potrzebuje kolejnej kadencji.

– Później mówimy: jeżeli dostaniemy władzę, to pociągniemy ten temat. No nie – komentował Józefaciuk.

Jego zdaniem wyborcy powinni zwracać uwagę nie tylko na deklaracje składane przed wyborami, lecz przede wszystkim na dotychczasowe działania poszczególnych środowisk.

– Zobaczcie, co teraz jest robione. Co te grupy robiły, nawet jeżeli nie są przy władzy. Czy realizują swoje pomysły? Głosujcie na tych, którzy coś robili, nawet jeśli ostatecznie się nie udało, a nie na tych, którzy tylko wam obiecają – przekonywał poseł.

Józefaciuk rozlicza obietnice w edukacji

W rozmowie pojawił się również temat programu wyborczego Koalicji Obywatelskiej. Prowadzący zwrócił uwagę na niewielką liczbę zrealizowanych deklaracji ze słynnej listy „100 konkretów”.

Józefaciuk, który dostał się do Sejmu z listy KO, ocenił realizację obietnic dotyczących oświaty.

– W edukacji została spełniona tylko jedna obietnica. Reszta w ogóle nie została zrealizowana – powiedział.

Na pytanie, jakie nowe propozycje Koalicja Obywatelska może przedstawić wyborcom, poseł odpowiedział słowami, które na stałe weszły już do języka polityki.

– Cóż szkodzi obiecać – skomentował.

Zdaniem Józefaciuka kolejne deklaracje mogą jednak nie przynieść oczekiwanego efektu, ponieważ zaufanie do politycznych programów jest coraz mniejsze.

– Ludzie nie uwierzą. Ludzie przestali wierzyć w jakiekolwiek obietnice – ocenił gość „Rozmowy Wprost”.

Dziś polityków nie ma, przed wyborami będzie ich wielu

Jako przykład instrumentalnego traktowania problemów społecznych Józefaciuk podał marsz osób z niepełnosprawnościami w Warszawie. Jak relacjonował, ponieważ wydarzenie odbywało się jeszcze przed rozpoczęciem właściwej kampanii, nie pojawili się na nim przedstawiciele większości ugrupowań.

– To był pierwszy marsz osób z niepełnosprawnościami w Warszawie. Ze względu na to, że nie jest jeszcze rok przed wyborami, nie było tam żadnego polityka. Tylko ja poszedłem porozmawiać z tymi ludźmi o tym, co leży im na sercu – mówił poseł.

Józefaciuk przewiduje, że sytuacja zmieni się wraz ze zbliżającymi się wyborami.

– Za rok będzie tam multum polityków i to jest okropne. Znowu zaczną obiecywać – stwierdził.

Ustawa „leży i kwiczy”

Poseł zwrócił przy tym uwagę na projekt dotyczący asystencji osobistej osób z niepełnosprawnościami. Jak mówił, rozwiązanie pozostawało zamrożone w podkomisji, a zaplanowane posiedzenie zostało odwołane.

– Sprawa asystencji osobistej leży i kwiczy. Jest wpisana w KPO, a do końca września powinna być podpisana przez prezydenta. Co jest robione? Póki co projekt jest zamrożony w podkomisji – komentował Józefaciuk.

Zdaniem polityka najbardziej wiarygodną deklaracją przed kolejnymi wyborami byłoby odejście od składania nowych obietnic i skoncentrowanie się na realizacji projektów, które już zostały zapowiedziane.

– Chyba jedyną obietnicą powinno być: przestajemy obiecywać i zaczynamy działać. Przestajemy gadać. Gadać można po tym, jak się coś zrobi – podsumował Marcin Józefaciuk w programie „Rozmowa Wprost”.