We wtorek 9 czerwca grecki sąd zdecydował o przekazaniu pełnej opieki nad 11-letnimi bliźniakami zamordowanego prof. Przemysława Jeziorskiego jego bratu, Łukaszowi Jeziorskiemu. To przełomowa decyzja, która kończy trwający niemal rok pobyt dzieci w ośrodku opiekuńczym w Atenach i otwiera im drogę do powrotu do Polski.
Koniec dramatu dzieci zamordowanego prof. Jeziorskiego?
Zoe i Angelo trafili do placówki „Agios Andreas” po brutalnym zabójstwie ich ojca, do którego doszło 4 lipca 2025 roku na przedmieściach Aten. Przez kolejne miesiące pozostawali pod opieką greckich służb, podczas gdy rodzina w Polsce zabiegała o możliwość ich sprowadzenia i przekazania w ręce bliskich.
Procedura powrotu dzieci do Polski może rozpocząć się niemal od razu. Według informacji przekazanych rodzinie, podróż planowana jest na piątek 12 czerwca.
Łukasz Jeziorski ma przejąć pełną opiekę nad bratankami i zapewnić im warunki do życia w rodzinnym środowisku. Dzieci mają zamieszkać w Polsce, gdzie czeka na nie dalsza rodzina, w tym babcia mieszkająca w Gdyni. Jak podkreślają bliscy, zarówno ona, jak i wujek byli gotowi na przyjęcie dzieci od wielu miesięcy, a greckie służby miały nawet wizytować warunki, w jakich mogłyby przebywać po powrocie.
Przemysław Jeziorski nie żyje. Kim był zamordowany profesor?
Przemysław Jeziorski był cenionym ekonomistą i wykładowcą Uniwersytetu w Berkeley w Stanach Zjednoczonych. Do tragedii doszło, gdy przyjechał do Grecji, aby spotkać się z dziećmi. Według ustaleń śledczych został zaatakowany przed domem swojej byłej żony podczas wizyty związanej ze sprawami rodzinnymi. Mężczyzna zginął na miejscu po oddaniu kilku strzałów.
W sprawie zatrzymano kilka osób. Zarzuty usłyszała m.in. była żona profesora, podejrzana o podżeganie do zabójstwa, a także jej partner, który miał bezpośrednio dokonać zbrodni. Dodatkowo śledczy wskazali na udział kilku innych osób, które miały pomagać w przygotowaniu i tuszowaniu przestępstwa. Część z nich pochodziła z zagranicy i miała odpowiadać za stworzenie fałszywego alibi dla sprawcy.
Kilka miesięcy po zabójstwie doszło do kolejnego dramatycznego zwrotu w sprawie. Jedna z głównych podejrzanych popełniła samobójstwo w areszcie. Pod koniec maja greckie władze skierowały akt oskarżenia do sądu, a proces karny w sprawie zabójstwa profesora ma rozpocząć się w najbliższym czasie.
Czytaj też:
Dramatyczny rekord w Niemczech. Fala tych przestępstw zalała kraj Czytaj też:
Migrant zabił polskiego żołnierza na granicy polsko-białoruskiej. Wiadomo, kim jest
