Już 1 lipca zacznie obowiązywać ustawowa waloryzacja minimalnych wynagrodzeń w ochronie zdrowia. Gwarantowane pensje zasadnicze wzrosną o 8,82 proc., co oznacza podwyżki dla setek tysięcy pracowników – od lekarzy specjalistów po personel działalności podstawowej. Podstawą wyliczeń jest przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej za 2025 rok, ogłoszone przez GUS na poziomie 8903,56 zł. Zmiany obejmą blisko 700 tys. etatów w podmiotach leczniczych.
Płaca minimalna wzrośnie do ponad 8,4 tys. zł brutto
Po zmianach najniższe wynagrodzenie zasadnicze na etacie medycznym wyniesie 8458,38 zł brutto. To ponad 6 tys. zł na rękę. W przypadku części kadry medycznej ustawowe minimum zbliży się z kolei do 13 tys. zł brutto.
Największy nominalny wzrost obejmie lekarzy i lekarzy dentystów ze specjalizacją. W ich przypadku pensja zasadnicza wzrośnie o 1046,67 zł brutto i sięgnie 12 910,16 zł brutto.
Płaca minimalna w służbie zdrowia. Tyle wyniosą nowe stawki
Najważniejsze progi po waloryzacji wyglądają następująco:
- Lekarz lub lekarz dentysta ze specjalizacją – 12 910,16 zł brutto, ok. 9130,56 zł netto
- Magister farmacji, fizjoterapii, diagnostyki laboratoryjnej, psychologii klinicznej, pielęgniarstwa lub położnictwa ze specjalizacją – 11 485,59 zł brutto, ok. 8159,94 zł netto
- Lekarz lub lekarz dentysta bez specjalizacji – 10 595,24 zł brutto, ok. 7552,79 zł netto
- Pracownicy działalności podstawowej z wyższym wykształceniem – 8903,56 zł brutto, ok. 6399,42 zł netto
- Lekarz stażysta – 8458,38 zł brutto, ok. 6095,84 zł netto
- Pracownicy działalności podstawowej z wykształceniem średnim – 6944,78 zł brutto, ok. 5064,31 zł netto
- Pracownicy działalności podstawowej z wykształceniem niższym niż średnie – 5787,31 zł brutto, ok. 4275,42 zł netto
Szpitale muszą płacić więcej, ale wciąż czekają na decyzje
Choć nowe stawki wchodzą w życie już za chwilę, dyrektorzy szpitali i przychodni nadal nie mają pełnej jasności, skąd dokładnie wezmą się środki na sfinansowanie podwyżek. Ministerstwo Zdrowia i NFZ nie przedstawiły jeszcze ostatecznych decyzji dotyczących zmiany wyceny świadczeń. To oznacza, że placówki będą musiały wypłacić wyższe pensje, mimo że nadal czekają na rozstrzygnięcia dotyczące finansowania. Dla wielu podmiotów będzie to poważnym problemem organizacyjnym i prawnym.
Eksperci przypominają, że w ubiegłym roku wariant przyjęty do realizacji przez Ministerstwo Zdrowia oznaczał wzrost wydatków NFZ o 16,9 mld zł w skali 12 miesięcy. Tym razem skala obciążeń również może okazać się bardzo duża.
Czytaj też:
Zmiana rachunku PPK w nowej pracy. Tylko 7 dni na decyzję Czytaj też:
Patologia w warszawskim szpitalu. Marek Balicki: Kryzys osiągnął zbyt niebezpieczny poziom
