Portal Gazeta.pl dotarł do informacji, ile Prawo i Sprawiedliwość przelało spółce Grom Group w 2025 roku. To oni zajmują się ochroną prezesa partii Jarosława Kaczyńskiego. PiS w oświadczeniu w 2021 roku informowało, że spółka ochrania także jego siedzibę. “W zależności od sytuacji i oceny potencjalnego zagrożenia” z usług spółki mają korzystać także inni członkowie partii. Jak podają dziennikarze, pracownicy Grom Group ochraniali także dzisiejszego prezydenta Karola Nawrockiego w trakcie jego kampanii wyborczej.
Przelewy od 1 do 273 tys. zł
Jak wynika z danych Krajowego Biura Wyborczego przekazanych Marcinowi Kozłowskiemu z Gazeta.pl, PiS przelało spółce Grom Group niemal 2,5 mln zł w 2025 roku. Łącznie to 24 przelewy. Regularne płatności opiewały przeważnie na 150–180 tys. zł. Największe pojedyncze przelewy wyniosły ponad 273 tys. zł w październiku oraz 259 tys. zł w lipcu. Dla porównania, według wcześniejszych ustaleń tygodnika „Polityka”, w 2019 roku partia zapłaciła tej firmie około 2 mln zł.
Portal poinformował, że nie otrzymał odpowiedzi na pytania o to, za jakie dokładnie usługi płaciło PiS spółce Grom Group ani od partii, ani od spółki.
Kluczowa współpraca
Wydatki PiS na współpracę z Grom Group odpowiadały blisko 8 proc. ubiegłorocznych przychodów partii, które wyniosły 32,3 mln zł. Ugrupowanie otrzymało m.in. 13,4 mln zł subwencji, 11,3 mln zł darowizn oraz 2,4 mln zł składek członkowskich.
Jednocześnie płatności od PiS stanowiły około 40 proc. przychodów Grom Group. Spółka osiągnęła w 2025 roku 6,1 mln zł przychodów i około 520 tys. zł zysku. Wcześniej, w czasach rządów Zjednoczonej Prawicy, świadczyła usługi także dla Ministerstwa Kultury oraz Polskiej Fundacji Narodowej, którą ochraniała i sprawdzała pod kątem obecności podsłuchów.
Spółka Grom Group powstała w 2010 roku. Założyli ją Tomasz Kowalczyk i Wojciech Grabowski – byli komandosi GROM.
Kilkudziesięciu ochroniarzy, kilka samochodów i miliony z policji
Dokumenty komitetu wyborczego PiS z kampanii samorządowej w 2018 roku pokazywały, jak rozbudowane bywało zabezpieczenie Jarosława Kaczyńskiego. Według informacji Newsweeka z 2019 roku, podczas najbardziej intensywnego okresu ówczesnej kampanii prezesowi PiS miało towarzyszyć od 16 do 26 pracowników Grom Group poruszających się pięcioma lub sześcioma samochodami. Kilku ochroniarzy przyjeżdżało wcześniej, by przeprowadzić rozpoznanie miejsca spotkania. Ochrona obejmowała również zamknięte wydarzenia dla działaczy partii. Informacje te wynikały z dokumentacji złożonej w PKW.
Warto też oddzielić płatności PiS dla Grom Group od wydatków policji. W 2024 roku szef MSWiA Marcin Kierwiński informował w Sejmie, że zabezpieczanie miejsc i wydarzeń związanych z Jarosławem Kaczyńskim kosztowało w latach 2016–2023 ponad 35 mln zł. Według ujawnionych później danych działania angażowały łącznie ponad 112 tys. funkcjonariuszy. Kwota obejmowała m.in. zabezpieczanie domu polityka, siedziby PiS i miesięcznic smoleńskich.
Czytaj też:
Morawiecki o rozmowach z Kaczyńskim. Padły słowa o Sasinie i „intrygach” Czytaj też:
Wiadomo, o czym rozmawiali Kaczyński i Morawiecki. “21 konkretnych propozycji”
