Na początku sierpnia temperatura w wielu regionach Polski ponownie przekroczy 30 st. C. Jednocześnie na Pacyfiku szybko wzmacnia się El Niño – zjawisko oceaniczno-atmosferyczne wpływające na pogodę w różnych częściach świata.
El Niño może być wyjątkowo silne
Według najnowszej prognozy NOAA El Niño utrzyma się z 97-procentowym prawdopodobieństwem do początku wiosny 2027 roku. Eksperci oceniają również, że istnieje 81 proc. szans, iż od października do grudnia osiągnie ono bardzo dużą intensywność i znajdzie się wśród najsilniejszych takich zjawisk od 1950 roku.
Światowa Organizacja Meteorologiczna przewiduje, że El Niño będzie wzmacniało się od sierpnia do października. Ma zwiększać prawdopodobieństwo temperatur powyżej normy w wielu regionach świata, w tym w południowej Europie.
Czy El Niño odpowiada za upał w Polsce?
IMGW podkreśla jednak, że wpływ El Niño na pogodę w Polsce jest pośredni. Zjawisko może sprzyjać cieplejszemu sezonowi w skali globalnej, ale nie wywołuje automatycznie konkretnych fal upałów w Europie Środkowej.
O temperaturze w Polsce decydują przede wszystkim układy baryczne nad Atlantykiem i Europą, faza Oscylacji Północnoatlantyckiej oraz kierunek napływu mas powietrza. Obecny upał jest więc bezpośrednio związany z napływem gorącego powietrza z południa. El Niño stanowi natomiast tylko element cieplejszej globalnej sytuacji w przyrodzie.
Czytaj też:
Upał wraca do Polski. We wtorek nawet 38 stopni Czytaj też:
Zamykają popularny szlak w Tatrach. Do odwołania
