Archeolodzy prowadzący wykopaliska przy placu Piłsudskiego odkrywają kolejne pozostałości przedwojennej Warszawy. Spod ziemi wydobyto między innymi oryginalne płyty dziedzińca Pałacu Brühla, schody, fundamenty, kanały naprawcze dla samochodów oraz elementy dawnego ogrodu ministra Józefa Becka.
Znaleziska mają nie tylko wartość historyczną. Badania pozwalają poprawić dokumentację przygotowaną na potrzeby odbudowy Pałacu Brühla, Pałacu Saskiego i kamienic przy ulicy Królewskiej.
Elewacja była dłuższa, niż wskazywały plany
Jednego z najważniejszych odkryć dokonano w miejscu dawnej kamienicy narożnej u zbiegu ulic Wierzbowej i Fredry. Pomiary zachowanych fundamentów wykazały, że jej elewacja była w rzeczywistości niemal o metr dłuższa, niż wynikało z dostępnych materiałów archiwalnych.
Różnica przełożyła się na korektę wynoszącą około 10 centymetrów przy każdym oknie. Architekci musieli w związku z tym zmienić rysunki oraz cyfrowy model kompleksu. Docelowo budynki mają zostać odtworzone w zewnętrznym kształcie z 31 sierpnia 1939 roku.
Tysiące przedmiotów pod ziemią
W samym 2026 roku archeolodzy znaleźli ponad 1200 zabytków ruchomych. Wśród nich znalazło się 396 fragmentów elewacji, sztukaterii i tynków, a także kawałki szkła, ceramiki, porcelany, metalu i kafli.
Odkryto również fragmenty framug, futryn, kości zwierzęce i muszle ostryg. Przedmioty pomagają ustalić, jakich materiałów używano podczas przebudowy pałacu i jak wyglądało codzienne życie jego mieszkańców oraz pracowników.
Badacze odsłonili także dwa kanały, które najprawdopodobniej służyły do naprawy samochodów, szyb windy, pozostałości łazienek i pryszniców oraz konstrukcje pochodzące nawet z XVIII wieku.
„Róża wiatrów” okazała się czymś innym
Duże zainteresowanie wzbudziły czarne płyty ułożone w okrąg na osi pałacu. Początkowo znalezisko przedstawiano jako zaprojektowaną przez Bohdana Pniewskiego różę wiatrów. Spółka Pałac Saski wyjaśniła jednak później, że był to geometryczny element dekoracji dziedzińca. Układ nie wskazywał prawidłowo kierunków geograficznych – brakowało do tego kilkunastu stopni.
Pałac Brühla w latach 30. XX wieku pełnił funkcję siedziby Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Został wysadzony przez Niemców w grudniu 1944 roku. Obecne wykopaliska są pierwszymi badaniami jego głównego korpusu od czasu uprzątnięcia powojennego gruzowiska.
Czytaj też:
Co dalej z odbudową Pałacu Saskiego? Wkrótce konsultacje Czytaj też:
Przeciwnicy odbudowy pałacu Saskiego: „To wydmuszka, carska architektura”. Autorzy projektu: „Nie można po wsze czasy epatować pustką!”
