Od soboty z Kanału Gliwickiego wyłowiono około trzech ton martwych ryb – poinformowały Wody Polskie w Gliwicach. Tylko w środę z VI sekcji kanału usunięto 947 kg ryb, przede wszystkim leszczy, karpi i karasi. Na pozostałych sekcjach drogi wodnej nie stwierdzono śniętych ryb. Służby regularnie kontrolują jednak kanał i Dzierżno Duże.
Złota alga zaatakowała. Stężenie wyniosło 547 mln komórek
Bezpośrednią przyczyną śnięcia ryb jest złota alga, czyli Prymnesium parvum. W poniedziałek jej stężenie w VI sekcji Kanału Gliwickiego wynosiło 547 mln komórek w litrze wody.
Zakwity tego glonu mogą wytwarzać toksyny groźne dla organizmów skrzelodysznych. Naukowcy uznali złotą algę za bezpośrednią przyczynę katastrofy ekologicznej na Odrze w 2022 r. Doprowadziła ona również do masowego śnięcia ryb w Dzierżnie Dużym w 2024 r.
Zakaz korzystania z Kanału Gliwickiego. Czego nie wolno robić?
Wojewoda śląski Marek Wójcik wprowadził zakaz korzystania z VI sekcji Kanału Gliwickiego. Nie wolno tam wchodzić do wody, kąpać się, łowić ani spożywać ryb. Zakaz obejmuje także pojenie zwierząt, podlewanie, sporty wodne i inne działania wymagające bezpośredniego kontaktu z wodą.
Wody Polskie zakazały również żeglugi w V sekcji. Jak tłumaczono, falowanie wywołane ruchem jednostek mogłoby doprowadzić do przedostania się wody zawierającej złotą algę do Dzierżna Dużego. Przepływ wody z V i VI sekcji został zatrzymany. Po opadach deszczu i wzroście poziomu wody przygotowano także podwyższenie zastawek jazu łączącego kanał ze zbiornikiem. Ma to pozwolić na zatrzymanie większej ilości wody i ograniczyć niekontrolowany przepływ do Dzierżna Dużego.
Służby deklarują, że są gotowe wykorzystać nadtlenek wodoru. Podczas eksperymentu na Kłodnicy w 2024 r. substancja zmniejszyła liczebność złotej algi o ponad 90 proc. Nie stwierdzono negatywnego wpływu odpowiednio dobranego stężenia na florę i faunę rzeki.
Dlaczego złota alga rozwija się w Kanale Gliwickim?
Rozwojowi glonu sprzyjają stagnacja i nagrzewanie wody podczas upałów oraz jej wysokie zasolenie. Według ustaleń NIK kopalnie z województwa śląskiego wprowadzały w latach 2020-2023 do dorzeczy Odry i Wisły średnio 183 mln metrów sześciennych wód dołowych rocznie. Oznaczało to około 1,5 mln ton chlorków i siarczanów w ciągu roku.
Czytaj też:
Mieszkańcy dwóch województw dostali wiadomość SMS o zagrożeniu. Szef MSWiA wyjaśnia Czytaj też:
Jadowite stworzenia na plażach w Europie. Ostrzeżenia w dwóch krajach
