Fundacje dostały wezwania po śmierci Litewki. Fotografka przerywa milczenie

Fundacje dostały wezwania po śmierci Litewki. Fotografka przerywa milczenie

Pogrzeb Łukasza Litewki
Pogrzeb Łukasza Litewki Źródło: Flickr / Klub Lewicy, Zack Masternak
Jagoda Owczarek odpowiedziała na krytykę po wezwaniach do zapłaty za zdjęcie Łukasza Litewki. Zapewnia, że nie chciała zarabiać na jego śmierci.

Kilka miesięcy po śmierci Łukasza Litewki do organizacji pozarządowych i osób prywatnych zaczęły trafiać wezwania do zapłaty za opublikowanie portretu posła. Zdjęcie wykorzystywano przede wszystkim we wpisach pożegnalnych i kondolencyjnych. Żądana kwota wynosiła 2 tys. zł i obejmowała roszczenia związane z wykorzystaniem fotografii, niepodaniem nazwiska autorki oraz zmianą sposobu jej prezentacji. Jagoda Owczarek, która wykonała zdjęcie, zabrała głos po fali krytyki.

35 organizacji miało dostać wezwania do zapłaty

Portret autorstwa Jagody Owczarek został opublikowany w dniu śmierci Łukasza Litewki na jego oficjalnym profilu w mediach społecznościowych. Następnie zaczęły go wykorzystywać fundacje, organizacje społeczne i osoby chcące upamiętnić polityka.

Według Kamila Wójcika z krakowskiej fundacji Z Rąk do Rąk, który rozmawiał z Onetem, wezwania do zapłaty otrzymało przynajmniej 35 organizacji. Organizacje podkreślają, że fotografie publikowano w kontekście żałobnym, a nie reklamowym lub komercyjnym. Ich przedstawiciele liczą na zakończenie sprawy bez postępowania sądowego.

Fotografka: Nie chciałam zarabiać na śmierci Łukasza

Jagoda Owczarek wyjaśniła w oświadczeniu opublikowanym na Facebooku, że chciała zwrócić uwagę na problem wykorzystywania pracy twórców bez ich zgody i bez oznaczenia autora. „Moją intencją było wyłącznie zwrócenie uwagi na problem” – napisała fotografka. Podkreśliła też, że zdjęcie dostępne w internecie nadal pozostaje efektem czyjejś pracy.

Owczarek przyznała, że nie spodziewała się takiego rezultatu swoich działań. Zapewniła również, że nigdy nie zamierzała zarabiać na śmierci Łukasza Litewki ani na żałobie osób, które go znały. W oświadczeniu nie znalazła się jednak deklaracja wycofania wezwań do zapłaty lub rezygnacji z roszczeń.

Jagoda Owczarek otrzymuje groźby

Fotografka poinformowała również, że po nagłośnieniu sprawy zaczęła otrzymywać życzenia śmierci, choroby i kalectwa, a także obraźliwe komentarze. Owczarek podkreśliła, że przyjmuje krytykę swoich decyzji, nawet bardzo surową. Zaapelowała jednak, aby emocje nie przeradzały się w groźby, przemoc słowną i ataki personalne.

Czy fundacje mogły wykorzystać zdjęcie bez zgody?

Żałobny i niekomercyjny charakter publikacji nie oznacza automatycznie, że zdjęcie można wykorzystać bez zgody autora. Zgodnie z ustawą o prawie autorskim twórcy przysługuje prawo do oznaczenia utworu swoim nazwiskiem oraz decydowania o jego wykorzystaniu.

Przepisy pozwalają autorowi domagać się m.in. zaprzestania naruszeń, odszkodowania lub zadośćuczynienia. Nie przesądzają jednak automatycznie, czy przedstawione w konkretnych wezwaniach żądania i ich wysokość są uzasadnione. Jeżeli strony nie osiągną porozumienia, może rozstrzygnąć o tym sąd.

Autorka zdjęcia zapowiedziała, że w czwartek 27 sierpnia ponownie odniesie się do sytuacji, tym razem szerzej niż w pierwotnym oświadczeniu.

Czytaj też:
Partnerka Łukasza Litewki o śmiertelnym wypadku i pogardzie policji. „No, czyli jest pani nikim”
Czytaj też:
„Żyję z piętnem zabójcy”. Kierowca, który potrącił Łukasza Litewkę, przerywa milczenie

Źródło: WPROST.pl / Onet, Facebook/Jagoda Owczarek Fotografia