Patryk Wicher uczestniczył 1 września w obchodach rocznicy podpisania porozumień sierpniowych i powstania NSZZ „Solidarność” w Nowym Sączu. Jednym z punktów uroczystości było złożenie kwiatów przed pomnikiem „Solidarności”. Poseł PiS wystąpił w białej koszuli, krawacie, ciemnych spodniach i marynarce. Uwagę części obserwatorów zwróciło jednak jego obuwie – znoszone i zabrudzone białe buty sportowe. W komentarzach pojawiły się zarzuty, że taki strój nie pasował do charakteru wydarzenia i mógł świadczyć o braku szacunku.
Brudne buty posła PiS. Patryk Wicher odpowiada na krytykę
Polityk postanowił odnieść się do komentarzy w nagraniu opublikowanym w internecie. Wyjaśnił, że praca posła często trwa od wczesnego rana do wieczora i wiąże się z przemieszczaniem między wieloma miejscami.
– Odbywamy różne spotkania, jak państwo wiecie, w terenie, w gminach, w powiatach, w biurze. I czasami po prostu ubiera się wygodne obuwie, a czasami nie zdąży się przebrać czy też przygotować na jakieś uroczystości – tłumaczył Wicher.
Jak przyznał, właśnie tak było podczas obchodów w Nowym Sączu. Poseł zaznaczył, że w ciągu dnia politycy potrafią pracować przez 12 lub 14 godzin, dlatego nie zawsze mają możliwość zmiany stroju przed kolejnym wydarzeniem.
„Najważniejsze jest to, co ma się w sercu”
Wicher zapewnił, że krytyczne wpisy traktuje jako żart. Jego zdaniem o stosunku do uroczystości nie powinny decydować wyłącznie elementy garderoby.
– To, co się ma w sercu, jest najważniejsze. To, co się czuje, to, o co się walczy – przekonywał cytowany przez WP parlamentarzysta.
Polityk przyznał jednocześnie, że garnitur, czarne spodnie i krawat są podstawą stroju związanego z jego pracą. Zastrzegł jednak, że podczas spotkań terenowych posłowie ubierają się również mniej formalnie.
Ubiór polityków znów wywołał dyskusję
Strój osób publicznych regularnie staje się tematem internetowych sporów. W przeszłości krytykę z podobnego powodu wywołał Franciszek Sterczewski z Koalicji Obywatelskiej. Polityk odbierał zaświadczenie o wyborze do Sejmu w zabrudzonych butach. Tym razem dyskusję wywołały sportowe buty posła PiS. Sam Patryk Wicher przekonuje, że był to rezultat intensywnego dnia pracy, a nie lekceważącego podejścia do obchodów.
Czytaj też:
Ta afera miała zatopić PiS. „Jakby ktoś kamień w szambo wrzucił” Czytaj też:
PiS naciska na prezydenta. „Nawrocki powinien jechać twardo”
