Sprawą samolotu "Ed Force One" firmy Astraeus, który lata w barwach rockowej grupy Iron Maiden, ma się zająć Komisja Badania Wypadków Lotniczych.
Jak wynika z komunikatu Air Italy Polska, pasażerowie "Ed Force One" odlecieli na Rodos około godz. 16.30 innym samolotem.
Według portalu gazeta.pl, "Ed Force One" w środę nie doleciał do Turcji. Zawrócono go, bo zgasły światła zewnętrzne.
Jak podaje portal powołując się na rzecznika Polskich Portów Lotniczych Artura Buraka, o wczorajszym incydencie została poinformowana Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych. Ma ona - według Buraka - wyjaśnić dlaczego światła samolotu zgasły i jakie było zagrożenie dla pasażerów. Komisja zająć się ma również odwołanym lotem maszyny na Rodos.
Rzeczniczka Air Italy Polska Dominika Gąsiewska powiedziała portalowi, że w czasie środowego lotu nie było niebezpieczeństwa dla pasażerów, choć przyznała, że nie wiadomo jeszcze jaka była przyczyna awarii.
Samolotem czarterowym do Turcji podróżowała grupa turystów, którzy wykupili wycieczki w biurach Rainbow Tours, Triada i Exim. Samolot miał wystartować o godz. 15.50. Grupa została jednak poinformowana, że w związku z awarią maszyny wylot przesunięto najpierw o godzinę, później o kolejne dwie godziny.
Samolot "Ed Force One", który lata w barwach rockowej grupy Iron Maiden, został na sezon letni 2008 od firmy Astraeus wyleasingowany przez linie Air Italy Polska. W firmie Astraues jako kapitan lata lider Iron Maiden Bruce Dickinson.
Według Gąsiewskiej, w środę, kiedy samolot nie odleciał do Turci, to nie muzyk siedział za sterami, choć zdarzyło mu się już pilotować samolot lecący z Warszawy do Hurgady w Egipcie.
ab, pap