Sikorski: sukces ws. pakietu, dobre relacje z Niemcami i dialog z Rosją

Sikorski: sukces ws. pakietu, dobre relacje z Niemcami i dialog z Rosją

Dodano:   /  Zmieniono: 5
Sukces w sprawie pakietu klimatyczno-energetycznego, dobrosąsiedzkie relacje z Niemcami, odblokowanie dialogu z Rosją, wycofanie wojsk z Iraku oraz reforma służby dyplomatycznej - to w ocenie szefa MSZ Radosława Sikorskiego główne osiągnięcia polskiej polityki zagranicznej w ostatnim czasie.

Sikorski przedstawił w Sejmie informację dotyczącą zadań polityki zagranicznej w 2009 roku.

Minister wśród pozytywnych zdarzeń wymienił też zawarcie porozumienia z USA w sprawie instalacji w Polsce elementów tarczy antyrakietowej wraz z podpisaniem deklaracji o współpracy strategicznej z Waszyngtonem i silniejsze zaangażowanie się Polski w pogłębienie integracji w Europie.

Podkreślił, że główne priorytety polskiej dyplomacji pozostają niezmienne od zeszłego roku. Są to: Polska silna w Europie, patron i promotor polityki wschodniej; Polska jako mocne ogniwo Sojuszu Północnoatlantyckiego; Polska jako atrakcyjna marka: kraj sukcesu, kochający wolność i umiejący się nią dzielić.

Kolejne dwa priorytety dotyczą wspierania naszej diaspory i czerpanie z jej dynamizmu oraz określenie naszej dyplomacji jako skutecznej służby.

Sikorski rozpoczął swe wystąpienie od sprawy porwania i zabójstwa w Pakistanie polskiego geologa. Jak mówił, w obliczu tej tragedii, która wstrząsnęła Polską i zdominowała debatę publiczną - bestialskiego zabójstwa Piotra Stańczaka w Pakistanie - musi tak zrobić.

Minister przyznał, że jeszcze tydzień temu strona polska miała sygnały, że wszystko zmierza "w dobrym kierunku". "Porywacze przesunęli ultimatum, świadczyło to o skuteczności prowadzonych rozmów i działań, pojawiła się nadzieja" - mówił.

Jak dodał, tym bardziej wiadomość o śmierci Polaka była wstrząsem. Sikorski podkreślił, że w świetle informacji, które posiada, strona polska zrobiła wszystko, aby uratować polskiego geologa. "Zrobiliśmy wszystko i mimo to przegraliśmy" - powiedział Sikorski.

Jednocześnie oświadczył, że w imię pamięci zabitego przez talibów Polaka i życia innych, Polska będzie walczyć z terroryzmem przy użyciu wszelkich środków i na wszystkich frontach. Minister zaapelował do posłów, aby dyskusji w Sejmie nie zdominowała sprawa morderstwa porwanego Polaka.

Zapewnił, że MSZ nie unika rozliczeń, ale prosi o uszanowanie pamięci zmarłego. "Pochylmy głowy nad tą tragedią, szanujmy ból bliskich i nie wykorzystujmy jej do politycznych dyskusji" - powiedział.

"Nasze działania trwają i nie ustaną, póki nie odzyskamy ciała zamordowanego i nie doprowadzimy do ujęcia i skazania sprawców" - zapewnił Sikorski. "Terroryzm jest globalnym zagrożeniem, z którym musimy walczyć solidarnie, zdecydowanie i coraz bardziej skutecznie. Walkę tę będziemy prowadzić przy użyciu wszelkich środków i na wszystkich frontach tak, aby uniemożliwić kolejne zbrodnie" - oświadczył.

Sikorski kolejny raz wyjaśnił, że większość działań polskich władz, podjętych w sprawie Polaka, celowo nie była nagłaśniana. Jak mówił, przez te cztery miesiące trwały intensywne zabiegi w celu jego uwolnienia: "dziesiątki podroży, setki spotkań, tysiące telefonów".

Jak powiedział, mimo pracy najlepszych specjalistów, zaangażowania wszystkich czynników w naszym państwie od prezydenta i premiera począwszy i współpracy sojuszniczej - nie udało się. Według ministra, do śmierci naszego rodaka przyczynił się splot fatalnych okoliczności, będących poza kontrolą naszego rządu.

Zaznaczył, że na prośbę prokuratury zwalnia z tajemnicy państwowej wszystkich mogących mieć wiedzę w tej sprawie. Dodał, że w ciągu około miesiąca MSZ i służby specjalne przygotują szczegółowy raport, który zostanie przekazany odpowiednim instytucjom i opinii publicznej w zakresie w jakim pozwoli na to ochrona informacji niejawnych.

Odnosząc się do osiągnięć polskiej polityki zagranicznej w 2008 roku szef MSZ ocenił, że Polska stała się przewidywalnym partnerem w Europie; potrafiła odpowiednio zareagować w czasie konfliktu w Gruzji, dowiodła, że solidarność krajów regionu w sprawach, w których mają one podobne interesy, jest możliwa i skuteczna.

Jego zdaniem, przyniosło to wymierne efekty w postaci misji prezydencji francuskiej oraz zwołania na wniosek premiera Donalda Tuska specjalnego posiedzenia Rady Europejskiej oraz zakończenia starć zbrojnych. Sikorski zapowiedział, że Polska będzie kontynuować działania na rzecz rozwiązania tego konfliktu.

Zdaniem szefa MSZ, Polska osiągnęła sukces na grudniowym szczycie Rady Europejskiej w sprawie pakietu klimatyczno-energetycznego. "Wypracowany (tam) kompromis obniża koszty zakładanych zmian dla naszych przedsiębiorstw i gospodarstw domowych. Był on możliwy dzięki współdziałaniu członków Unii z Europy Środkowej i Południowej" - mówił minister spraw zagranicznych.

Sikorski uważa, że po 20 latach udanej transformacji systemowej i pomyślnej integracji ze strukturami zachodnimi Polska zajmuje należne jej miejsce wśród czołowych graczy europejskiej ligi. Przypomniał, że Polska w drugiej połowie 2011 r. obejmie przewodnictwo w UE. Jak dodał, Polska już dziś wyznacza priorytety swojego przewodnictwa - takie jak wymiar wschodni Unii, czy rozwój Wspólnej Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa.

Szef MSZ wyraził nadzieję, że Traktat Lizboński wejdzie w życie w tym roku. Przyznał jednocześnie, że Polska przygotowuje się także na ewentualność, że trzeba będzie podjąć obowiązki państwa kierującego pracami UE na gruncie obecnie obowiązującego Traktatu Nicejskiego.

Sikorski odniósł się też do relacji Polski z Niemcami i Francją. Jego zdaniem, współpraca Polski i Niemiec pokazuje, że trzeba pamiętać o historii, a jednocześnie - mając na względzie interes narodowy oraz wspólnotowy - współtworzyć przyszłość.

W ocenie szefa MSZ, udało się przywrócić dobrosąsiedzki, partnerski dialog z Niemcami. Jak dodał, 2008 rok zaznaczył się intensywnymi kontaktami, a ich zwieńczeniem stały się grudniowe konsultacje międzyrządowe, na które przyjechali do Warszawy członkowie niemieckiego rządu federalnego, z kanclerz Angelą Merkel.

"Niemcy są naszym kluczowym sojusznikiem i partnerem w UE i NATO, który ceni polski wkład w pogłębianie ducha integracji i budowanie wspólnoty świata zachodniego" - podkreślił Sikorski. W ocenie MSZ, odpowiedzialne siły polityczne w Niemczech właściwie interpretują przesłanie dziejów. "Świadczy o tym choćby fakt, że rząd Niemiec identyfikuje się z wyrokiem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, oddalającym roszczenia majątkowe osób przesiedlonych w wyniku II wojny światowej" - mówił szef MSZ.

Ocenił też, że stosunki Polski z Francją, wypełniane są "treścią strategicznego partnerstwa". Jak dodał, nasz kraj łączy z Niemcami i Francją chęć budowania silnej UE, aktywnej w relacjach z sąsiadami na Południu i na Wschodzie.

Sikorski kolejny raz powtórzył, że Polska sprzyja integracji Ukrainy z instytucjami świata zachodniego. Zaznaczył jednak, że to Ukrainie powinno na tej integracji zależeć najbardziej. Jednocześnie zaapelował do posłów o jak najszybsze ratyfikowanie polsko-ukraińskiej umowy o małym ruchu granicznym.

Zapewnił także, że Polska popiera działania prowadzące do zmniejszenia uzależnienia Europy od zewnętrznych dostaw energii, poprzez dywersyfikację źródeł i tras przesyłowych oraz stworzenie jednolitego unijnego rynku nośników energii.

Minister ocenił, że ostatni spór rosyjsko-ukraiński dowiódł, że zawirowania na rynku dostaw surowców energetycznych "mają wielką siłę politycznego rażenia w skali wykraczającej poza stosunki dwustronne". "Dziś cała Europa uznała siłę argumentów w sprawie bezpieczeństwa energetycznego, które zgłaszały kolejne polskie rządy" - zaznaczył.

Podkreślił, że "zabiegamy o przyjęcie przez UE ambitnej polityki bezpieczeństwa dostaw surowców energetycznych". "Proponujemy zmiany odpowiednich przepisów unijnych tak, aby mechanizm +solidarności energetycznej+ był uruchamiany wtedy, gdy zagrożonych byłoby 50 proc. dostaw gazu dla jednego państwa, a nie dopiero tak jak dziś, kiedy zagrożonych jest dwadzieścia procent dostaw dla całej Unii" - podkreślił minister.

Przekonywał, że Polska chce jednocześnie pozostać "znaczącym krajem tranzytowym". Jak zaznaczył, projekty budowania bezpieczeństwa energetycznego jednych państw nie powinny odbywać się kosztem innych. "Potwierdzamy zatem naszą ofertę możliwości dostarczania gazu z Rosji konsumentom w Europie Zachodniej najtańszym możliwym sposobem, tj. poprzez budowę drugiej nitki rurociągu jamalskiego. Ze swojej strony kontynuujemy politykę dywersyfikacji źródeł i dróg dostaw nośników energii do Polski" - zadeklarował Sikorski.

Według niego, nowym znaczącym kierunkiem działań rządu polskiego w tym zakresie są kraje objęte Partnerstwem Wschodnim oraz państwa Zatoki Perskiej. Zapowiedział, że Polska będzie angażowała się w negocjacje nad globalnym porozumieniem w zakresie ochrony klimatu na okres po roku 2012, które ma zastąpić Protokół z Kioto.

Dzięki wynegocjowanemu przez nas na forum Unii Europejskiej pakietowi klimatyczno-energetycznemu - mówił - nie dopuściliśmy do podwyżek cen energii elektrycznej, które mogłyby kosztować naszą gospodarkę około 100 mld zł. "Zyskaliśmy natomiast realną szansę pozyskania 60 mld zł na modernizację polskiej energetyki" - powiedział Sikorski.

Minister ocenił, że wypromowanie polsko-szwedzkiej inicjatywy Partnerstwa Wschodniego pokazuje siłę polskiej dyplomacji. Siłę dyplomacji - jak mówił Sikorski - opartej na wiarygodnych projektach i racjonalnych argumentach. "Potwierdza uznanie, jakim w Unii Europejskiej cieszy się polska kompetencja w sprawach wschodnich" - oświadczył. Oświadczył też, że popieramy priorytety czeskiej prezydencji, zwłaszcza inaugurację Partnerstwa Wschodniego oraz wzmocnienie europejskiej solidarności energetycznej.

Szef MSZ odnosząc się do relacji transatlantyckich podkreślił, że Polska jest zainteresowana podniesieniem dialogu z naszym amerykańskim sojusznikiem na szczebel strategiczny. "Polska jest orędownikiem tego, by Stany Zjednoczone pozostawały +europejskim mocarstwem+" - powiedział.

Zapewnił również, że polski rząd jest gotowy do zakończenia negocjacji z USA w sprawie "pakietu porozumień związanych ze współpracą w ramach obrony przeciwrakietowej". "Jednocześnie rozumiemy, że ostateczną decyzję w sprawie tarczy podejmie administracja prezydenta Baracka Obamy po uważnym rozpatrzeniu wszystkich aspektów tego projektu" - powiedział Sikorski.

"Natomiast niezależnie od tego, jaką decyzję Stany Zjednoczone podejmą w tej sprawie, oczekujemy wypełnienia Deklaracji o Współpracy Strategicznej" - zaznaczył.

W deklaracji towarzyszącej umowie w sprawie tarczy antyrakietowej, podpisanej w sierpniu 2008 r., Polska i USA zobowiązały się, że będą wspólnie działać przeciwko militarnym i pozamilitarnym zagrożeniom. W deklaracji jest też mowa o rozmieszczeniu w Polsce amerykańskiej baterii rakiet Patriot i ustanowieniu do 2012 roku garnizonu, który będzie zapewniał wsparcie dla tej baterii.

Minister przypomniał, że zgodnie z obietnicą złożoną przez premiera Donalda Tuska, wojsko polskie opuściło Irak "w poczuciu dobrze wypełnionego zadania, bez szkody dla stosunków z Irakiem i Stanami Zjednoczonymi". "Dzięki zdobytym w Iraku doświadczeniom podniósł się poziom wyszkolenia, przyspieszona została modernizacja armii, a żołnierze, którzy uczestniczyli w misji, stanowią dziś elitę" - ocenił Sikorski. Jak dodał, uwolnione w ten sposób zasoby ludzkie oraz środki pozwalają nam na umacnianie naszej podmiotowej roli w misji NATO w Afganistanie.

Zaznaczył, że w końcu stycznia prawie dwa tysiące polskich żołnierzy brało udział w operacjach prowadzonych przez NATO "płacąc niekiedy za to najwyższą cenę, tak jak w tym tygodniu". Zapowiedział też, że "pod presją kryzysu" zmuszeni jesteśmy zrezygnować z części zagranicznych misji wojskowych. Zaznaczył jednak, że nie zamienimy misji trudniejszych na łatwiejsze - przeciwnie zwiększamy zaangażowanie w trudniejszych, takich jak operacja w Afganistanie, która jest dla nas priorytetem.

Minister powiedział, że Polska opiera swoje bezpieczeństwo na trzech filarach: członkostwie w Sojuszu Północnoatlantyckim, w Unii Europejskiej i na relacjach dwustronnych, w tym przede wszystkim ze Stanami Zjednoczonymi.

W ocenie ministra, NATO okazało się "najbardziej skutecznym sojuszem kolektywnej obrony w historii". Jego zdaniem, nadszedł czas, aby wypracować "nową koncepcję strategiczną" Sojuszu. Dodał, że Polska popiera też politykę "otwartych drzwi" do Sojuszu.

Szef MSZ zapewnił, że Polska będzie uczestniczyć w rozwoju Europejskiej Polityki Bezpieczeństwa i Obrony. Dodał, że zależy nam na współdziałaniu UE i NATO. "Polska opowiada się za jednością Zachodu, za jak najlepszą współpracą między Europą a Stanami Zjednoczonymi" - oświadczył.

"Zainaugurowana przed kilkoma tygodniami kadencja prezydenta USA Baracka Obamy daje nam nadzieję na odnowienie zachodniego przymierza" - dodał Sikorski. Zapewnił, że Polsce zależy na jak najlepszych stosunkach z USA. "Z satysfakcją witamy otwarcie nowego rozdziału w amerykańskiej strategii zagranicznej. Liczymy na szybkie odnowienie pozycji Stanów Zjednoczonych jako mądrego, demokratycznego lidera, potrzebnego Europie" - mówił.

W ocenie szefa dyplomacji udało się nam odblokować dialog w stosunkach polsko-rosyjskich. "Dzięki temu unaoczniliśmy, że z krajem tym można rozmawiać, nie ustępując ani na jotę w sprawach dla nas zasadniczych" - oświadczył Sikorski.

W jego ocenie, istota "lepszej tendencji" w stosunkach polsko-rosyjskich jest prosta. "Polega na tym, że odstąpiliśmy od retoryki, którą nazwałbym odgrażaniem się Rosji przez dziurkę od klucza, na rzecz języka pragmatyki i poszukiwania kompromisu, kiedy tylko dostrzegamy po drugiej stronie oznaki dobrej woli" - mówił szef MSZ.

Według niego, dowodem tego było odblokowanie starań Rosji o przyjęcie do OECD i zniesienia embarga na polskie produkty mięsne i roślinne.

Sikorski opowiedział się za ustaleniem przejrzystych zasady współpracy i reguł gry, na których będą się opierały stosunki Polski i Rosji oraz Rosji i Unii Europejskiej. Jak podkreślił, Rosja jest "strategicznym partnerem UE", a Polska ma świadomość, że "możliwości budowania wzajemnych relacji z Rosją na fundamencie wspólnych wartości są dzisiaj ograniczone".

Zadeklarował, że Polska chce zawarcia nowego, zgodnego z naszymi interesami, Porozumienia o Partnerstwie i Współpracy pomiędzy Unią Europejską i Rosją. Jak podkreślił, odblokowanie negocjacji w tej sprawie "dało nam możliwość wpływania na politykę całej Unii" wobec Rosji.

Zdaniem Sikorskiego, UE "powinna mieć wspólną strategię w stosunkach ze swoim wschodnim sąsiadem, tak jak ma ją wobec wielu innych państw na świecie". "Powszechnie uważa się, że Europa potrzebuje Rosji i to prawda. My uważamy, że Rosja jeszcze bardziej potrzebuje Europy" - dodał szef dyplomacji.

Sikorski wyraził także nadzieję, że Białoruś wybierze perspektywę europejską. Zakres tej współpracy - mówił Sikorski - "zależy jednak od gotowości władz białoruskich do liberalizacji systemu politycznego". Minister zapewnił, że Polska będzie wspierała wysiłki na rzecz budowy na Białorusi społeczeństwa demokratycznego.

Szef MSZ wyraził także niepokój wobec utrzymującej się niestabilności w regionie Kaukazu, przypominając konflikt gruzińsko-rosyjski z sierpnia 2008 roku. "Potwierdzam raz jeszcze naszą solidarność z Gruzją, uznanie jej integralności terytorialnej i deklaruję, że pozostaniemy rzecznikiem euroatlantyckich aspiracji tego kraju" - powiedział Sikorski.

Zdaniem szefa MSZ, należy pamiętać, że "na osiąganie celów w stosunkach zagranicznych szczególny wpływ mają zmiany - zwłaszcza burzliwe - w otoczeniu międzynarodowym". "Odnoszę się tutaj przede wszystkim do kryzysu finansowo-gospodarczego oraz konfliktu rosyjsko-gruzińskiego" - podkreślił minister.

Jak zaznaczył, te wydarzenia "wpłynęły na politykę światową", a ich skutki "w znacznym stopniu ukształtują warunki realizacji celów polskiej polityki zagranicznej w 2009 roku".

Konflikt gruzińsko-rosyjski - w opinii Sikorskiego - uświadomił, jak mocne "pozostaje myślenie w kategoriach polityki siły, stref wpływów, gry o sumie zerowej", a myślenie takie - według niego - "prowadzi na manowce nacjonalistycznych instynktów i stereotypów, doktrynalnej wrogości i konfrontacji siłowej" i "zawiera potężny ładunek destabilizacji".

"Ostatni kryzys gazowy ponownie uświadomił, że surowce energetyczne są wykorzystywane do realizacji celów politycznych. Brak stabilizacji może być zatem skutkiem nie tylko gorącego, ale także zimnego konfliktu" - dodał Sikorski.

Kryzys gospodarczy staje się natomiast - według ministra spraw zagranicznych - "czasem próby zwłaszcza dla cywilizacji zachodniej, która zrodziła nowoczesną gospodarkę rynkową". Dlatego - mówił Sikorski - w przeciwdziałaniu kryzysowi za kluczowe uważamy wzmocnienie spójności i solidarności działań Unii Europejskiej.

"Rzeczą, która szczególnie niepokoi w tych reakcjach, są nie tylko elementy paniki i innych ślepych emocji objawiających się na giełdach, ale i lękliwe odruchy protekcjonistycznego zamykania się, obchodzenia wartości i mechanizmów solidarnego działania" - uważa minister.

W swoim wystąpieniu Sikorski odniósł się także do przypadających w ubiegłym i obecnym roku rocznic. "Można powiedzieć, że Polska, w sumie za cenę niesłychanych ofiar - ale jednak - wiek XX wygrała" -  ocenił minister. Jak podkreślił, tworzy to podstawy do tego, aby "o przyszłości Polski XXI wieku myśleć z optymizmem, z wiarą w siebie".

Zdaniem Sikorskiego, przypadające w 2009 roku historyczne rocznice symbolizują przejście Polski "od porażki w starciu z totalitaryzmami XX wieku do triumfu wolności". Przypomniał, że w tym roku przypada 70. rocznica wybuchu II wojny światowej, 20. rocznica upadku komunizmu, 10. rocznica członkostwa Polski w NATO oraz piąta rocznica przystąpienia Polski do UE.

W ocenie Sikorskiego, te zdarzenia były "kamieniami milowymi" na drodze budowy współczesnej zjednoczonej Europy. Szef MSZ zapowiedział, że obchody tych rocznic i towarzyszące im wydarzenia polityczne i artystyczne wykorzystamy do promocji wiedzy o współczesnej Polsce.

"Polska jest dumna z wizerunku kraju kochającego wolność i potrafiącego się nią dzielić. Hasłem rocznicy 1989 r. niech będzie zatem: +Wolność. Made in Poland+" - powiedział Sikorski.

Szef dyplomacji podkreślił, że w dobie światowego kryzysu trzeba zrobić wszystko, aby wyeksponować i spopularyzować atrakcyjność gospodarczą Polski. W ocenie MSZ, należy to uczynić "dla maksymalnego podtrzymania napływu inwestycji i technologii, dla zaufania do pochodzących z Polski produktów i usług, a w konsekwencji - dla utrzymania miejsc pracy i wzrostu".

Jak zapowiedział Sikorski, MSZ będzie o to zabiegał w ścisłej współpracy z Ministerstwem Gospodarki. Zapewnił, że mimo kryzysu gospodarczego będziemy obecni na światowej wystawie EXPO w Szanghaju. Jak mówił, świadczy to o naszym zainteresowaniu rozwojem współpracy handlowej, inwestycyjnej i technologicznej z Chinami i innymi krajami azjatyckimi.

Minister zapowiedział także reformę służby zagranicznej. "Mogę zapewnić, że jest ona przygotowana z uwzględnieniem najlepszych praktyk europejskich, zwłaszcza tych służb dyplomatycznych, które słyną ze zdolności łączenia troski o koszty z efektywnością" - mówił Sikorski. W jego ocenie, zwiastunem tego procesu będzie połączenie MSZ i UKIE.

Szef MSZ zwrócił uwagę, że przystąpienie naszego kraju do strefy Schengen "dla wielu cudzoziemców, a w szczególności dla naszych wschodnich sąsiadów, powoduje utrudnienia w podróżowaniu do Polski". "Staramy się je łagodzić poprzez zawieranie umów o małym ruchu granicznym. Najważniejsza z nich, z Ukrainą, została podpisana w grudniu 2008 roku i przekazana Sejmowi" - mówił Sikorski. Zaapelował o ratyfikację tej umowy.

Jak deklarował, w relacjach z sąsiadami Polski, zwłaszcza z Białorusią, ale także z Litwą i Niemcami "nadal będziemy podkreślać potrzebę przestrzegania praw oraz potrzeb mieszkających na ich terytorium polskich mniejszości".

"Jednocześnie domagać się będziemy respektowania unijnej równości praw pracowniczych i społecznych dla ponad miliona polskich obywateli przebywających w innych państwach europejskich, którzy swą pracą przyczyniają się do wzrostu bogactwa tych państw i całej Unii Europejskiej" - podkreślił minister.

Zapewniał, że Polska będzie wspierać "dostęp do polskiej edukacji, języka i kultury", ułatwiając "Polakom zamieszkałym za granicą uczestnictwo w życiu kraju". "Służyć temu będą propozycje zmian w prawie wyborczym" - dodał Sikorski.

Zapewnił też, że Polska "będzie konsekwentnie występować przeciwko bezwiednym, a niekiedy świadomym zafałszowaniom historii Polski, w tym przeciwko pojawiającym się wciąż w zagranicznych środkach masowego przekazu mylącym zbitkom językowym". "Nieznajomość historii jest często źródłem niezrozumienia, nieporozumień i mylnych interpretacji" - dodał.

Minister zadeklarował, że polska dyplomacja chce podejmować działania w kierunku negocjacji, a nie konfrontacji. Jak ocenił, w polskiej debacie o polityce zagranicznej za często występują mocne słowa i oskarżenia o klientelizm.

"Polityka zagraniczna nie powinna być ani mocna, ani słaba, ale skuteczna. Proszę zatem Wysoką Izbę o rozliczanie mnie z długofalowych rezultatów, a nie z siły uderzania butem w pulpit" - apelował. Sikorski oświadczył, że nasza dyplomacja przeszła do budowania sojuszy, unikając "mało skutecznego, ale dającego ułudę moralnej wyższości" artykułowania naszych żądań.

"Jesteśmy otwarci na dialog i wymianę argumentów. Nie tylko z przyjaciółmi i sojusznikami, ale także z tymi, z którymi nie łączy nas wspólnota wartości i interesów" - zadeklarował. Sikorski zaznaczył, że nie oznacza to osłabienia woli walki o nasze podstawowe interesy, bo kompromis jest "chlebem powszednim" dyplomacji.

"(Kompromis) wyraża dojrzałość, będącą umiejętnością definiowania warunków brzegowych ustępstw i wyznaczania linii, których przekraczać nie wolno. Taka jest dziś polska polityka zagraniczna: wiarygodna i otwarta na współpracę, potrafiąca akceptować inny punkt widzenia, ale gotowa do przeciwstawienia się, kiedy w grę wchodzi żywotny interes państwa; grająca w szachy, a nie w rosyjską ruletkę" - mówił szef MSZ.

Jak zaznaczył, za swoją misję uważa kształtowanie dyplomacji "odważnej i rozważnej na tle globalnego przesilenia politycznego". "Tak też widzimy pozycję naszego kraju: jako roztropnego partnera i stabilizatora oraz budowniczego więzów współpracy we wszystkich kierunkach" - oświadczył.

Minister powiedział, że realizacja planu, który przedstawił, wymaga współpracy z prezydentem i opozycją. Zadeklarował, że MSZ jest otwarte na taką współpracę. "Jestem bowiem przekonany, że wszystkim nam chodzi o jedno: o dobro i pomyślność Polski" - podkreślił.

Informacja ministra spraw zagranicznych trwała około godziny. Po wystąpieniu Sikorskiego odbywa się debata, którą zaplanowano na osiem godzin. Wystąpienia słuchał również korpus dyplomatyczny.

ND, PAP

 Więcej na temat Radosława Sikorskiego na Gover.pl!

 5

Czytaj także