Nowak: czekamy na pisemne propozycje od USA

Nowak: czekamy na pisemne propozycje od USA

Dodano:   /  Zmieniono: 
- Czekamy na nową propozycję amerykańską, bo te szczegóły, które już dzisiaj opisują media, i które poznaliśmy wstępnie na razie to informacje ustne... czekamy na szczegóły pisemne – powiedział Sławomir Nowak, szef gabinetu politycznego premiera Donalda Tuska w radiu Zet.
Na jakie konkretnie propozycje czeka rząd? Na takie, „złożone przez administrację amerykańską, przez delegację, która była tutaj, (…) wtedy, tego dnia, kiedy Amerykanie ogłosili rezygnację z tego systemu interceptorów GBI, tak zwanego, czyli balistycznych, antybalistycznych rakiet, które miały być budowane w Radzikowie, tak zwanej tarczy Busha – konkretyzował Nowak. - Natomiast ta nowa tarcza... zakłada system mobilny nawodny, EGIS i system naziemny, też mobilny, a w niektórych miejscach, tak jak prawdopodobnie w Polsce stacjonarny w Radzikowie oparty na systemie SM3 – dodał.

To tylko ustne zapewnienia

Szef gabinetu premiera zdradził również, kiedy amerykanie planują rozmieszczenie „nowej tarczy". - Do 2015 roku – zapewnił. Jednak, jak zaznaczył, są "to wszystko informacje, które wiemy rzeczywiście z relacji ustnej, jak i teraz z gazet". Nowak, pytany o spotkanie „trzech", czyli prezydent Kaczyński, Obama i premier Tusk powiedział, które wczoraj zaproponował prezydent, powiedział, że na razie „nic takiego nie  jest uzgodnione, więc chętnie poznałby szczegóły propozycji prezydenta Kaczyńskiego.

Policja w TVP? To egzotyczne poglądy

Nowak odniósł się również do kwestii sporów w telewizji publicznej. Skrytykował pomysł Jarosława Kaczyńskiego, który powiedział, że skoro „telewizja publiczna jest okupowana, to rząd powinien zrobić to, co do niego należy, tak, jak to zrobił przy kupcach". O takich sugestiach, że rząd również powinien użyć policji, by wpuścić tam nowego p.o. prezesa Bogusława Szwedo, Nowak powiedział krótko: „To egzotyczne poglądy".

-  Takie pomieszanie z poplątaniem, myślę, że panu prezesowi pomieszały się funkcje państwa. Tutaj jest toczony spór polityczny między radą nadzorczą, nową radą nadzorczą wybraną przez koalicję SLD – PiS, a zarządem, który kiedyś też był wybrany przez koalicję z kolei inną PiS, Samoobrona, LPR, my jesteśmy biernymi obserwatorami tego - dodał.

Wybory już na jesieni?

Nowak wypowiedział się również w kwestii ostatnich spekulacji na temat przyspieszenia wyborów parlamentarnych. - Jest bardzo poważna przesłanka, żeby te wybory odbyły się przed terminem, na wiosnę 2011 roku - przyznał Nowak. Jednak, jak dodał, decyzji w tej sprawie jeszcze nie ma. Te słowa to reakcja na wpis na blogu Ryszarda Czarneckiego z PiS, w którym napisał, że „grono polityków PO, w tym znaczący minister w KPRM, poważnie rozważa podjęcie działań, aby przeforsować przedterminowe wybory parlamentarne już wiosną 2010, a więc za pół roku". Jak zapewnił Nowak to wszystko zmyślone.  - Czy muszę takie grafomańskie wykwity komentować? Sposobem funkcjonowania tego pana w polityce jest wymyślanie tego rodzaju rzeczy oraz osób, na które się powołuje – powiedział w poranku radia Zet.

Obama popełnił faux pas

Nowak pytany o formę w jakiej Barack Obama poinformował Polski rząd o rezygnacji z tarczy, był wysoce niestosowny. - Moim zdaniem to absolutne faux pas i Amerykanie chyba zdają sobie już z tego sprawę, bo w prasie amerykańskiej przetoczyła się taka mini burza, bym powiedział, jednak proszę pamiętać o tym, że przy całej różnicy potencjałów, no to Polska czy Czechy nie są w centrum zainteresowania amerykańskiej opinii publicznej, są bardzo odległymi krajami z ich perspektywy, ale mimom wszystko ta taka dyskusja, która się na ten temat przetoczyła przez media, myślę, że też administracji Obamy dała do myślenia. Powinniśmy się sami szanować przede wszystkim. Nie szanują nas, jeżeli się sami nie będziemy szanowali. I uważam, że nie jest, że polski premier nie musi stawać na baczność przy nocnych telefonach kogokolwiek.

radiozet.pl, dar