PO przedstawi nową konstytucję przed świętami

PO przedstawi nową konstytucję przed świętami

Dodano:   /  Zmieniono: 
Jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia powinny być znane rozstrzygnięcia co do konkretnych zapisów w projekcie konstytucji, który chce zgłosić w Sejmie PO - zapowiedział przewodniczący klubu parlamentarnego Platformy Grzegorz Schetyna. Informację tą potwierdził minister bez teki w rządzie Donalda Tuska Michał Boni. Po spotkaniu premiera z konstytucjonalistami zapowiedział, że PO przedstawi projekt nowelizacji ustawy zasadniczej za dziesięć dni.
Schetyna przypomniał, że są dwa projekty przygotowane przez trzech byłych prezesów Trybunału Konstytucyjnego. Jeden zakłada bezpośrednie wybory prezydenta RP, drugi wybory prezydenta przez Kolegium Elektorów. - To jest podstawa do rozmowy. Zgłaszamy te projekty po to, żeby rozpocząć pracę i debatę w Sejmie na ten temat - tłumaczył Schetyna.

Trzej byli prezesi TK proponują ograniczenie władzy prezydenta, m.in. poprzez zmniejszenie progu głosów koniecznych do odrzucania weta, wzmocnienie systemu parlamentarno-gabinetowego oraz wybór prezydenta przez Kolegium Elektorów. Obecnie prezydenckie weto może być odrzucone przez Sejm większością 3/5 głosów. Projekt byłych prezesów TK przewiduje, że konieczne będzie do tego zebranie jedynie większości bezwzględnej.

Zmiana w 2010? Czemu nie

Z kolei minister Boni poinformował, że w ciągu 10 dni zostaną przygotowane tezy do projektu zmiany konstytucji. Będą one zawierać m.in. propozycję, by prezydencki weto odrzucane było w Sejmie bezwzględną większością głosów. Tezy będą również zawierały inne uregulowania w relacjach prezydenta i premiera, takie jak m.in. sprawy zagraniczne, bezpieczeństwo kraju oraz dotyczące liczebności Sejmu i Senatu. Zdaniem Boniego nie jest wykluczone, że takie zmiany uda się przeprowadzić jeszcze przed wyborami prezydenckimi w 2010 roku. Stanie się tak, jak mówił, "jeśli uda się uzyskać odpowiednie porozumienie polityczne".

Dobry czas na dyskusję

Boni ocenił, że wprowadzenie, tzw. weta refleksyjnego, odrzucanego bezwzględną większością głosów, usprawni wykonywanie władzy wykonawczej. Według niego, ten rodzaj weta umożliwi partiom, które wygrywają wybory, realizację ich misji. Pytany o to, jak propozycje PO ocenia PSL odparł, że "koalicjant ma zbieżne stanowisko w sprawach dotyczących bezpieczeństwa narodowego i polityki zagranicznej". - O innych rozwiązaniach będziemy cały czas rozmawiać - dodał. - Nikt nie chce forsować rozwiązań, które nie mogłyby być wdrożone. Wydaje się, że kilkanaście, czy kilka dobrych miesięcy przed rozpoczęciem różnego typu wyborów w Polsce to dobry czas na dyskusję, bo sens tych zmian prowadzić ma do tego, aby można było rządzić sprawniej - stwierdził Boni.

Najpierw prezydent, potem cała reszta

Dla PO zdaniem ministra najważniejsze są kwestie zmierzające do uregulowania relacji między prezydentem a rządem. - Wybory, weto, sprawy zagraniczne, bezpieczeństwo kraju, to jest w tym pakiecie, nad którym warto dyskutować, kiedy myśli się o sprawach najbliższych - wyliczał minister.  - Drugi pakiet dotyczy rozdziałów, które mówiłyby o relacjach Polski z UE. To jednak wymaga pewnie dwóch miesięcy przygotować i namysłu - wyjaśnił Boni. Trzecią kwestią ma być "szeroka debata konstytucyjna", tak by w odpowiednim momencie konstytucyjnym mieć rozwiązania dostosowane do zmieniającej się rzeczywistości.

PAP, arb