Politycy Platformy za łagodnym ukaraniem Palikota

Politycy Platformy za łagodnym ukaraniem Palikota

Dodano:   /  Zmieniono: 3
fot. Wprost
Liderzy PO spodziewają się łagodnego wymiaru kary dla Janusza Palikota, który 24 września stanie przed partyjnym sądem. Sam Palikot liczy, że wniosek o wyrzucenie go z Platformy zostanie wycofany, zanim rozpatrzy go sąd. Jednak autor wniosku Filip Kaczmarek nie zamierza tego robić.
Wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski powiedział , że gdyby to on był w składzie sądu koleżeńskiego Platformy, na pewno nie wyrzucałby Palikota z partii. - Nie widzę do tego żadnego powodu, politycy PiS z Jarosławem Kaczyńskim wypowiadali się dużo ostrzej w sprawie katastrofy smoleńskiej, a nie słychać o jakichkolwiek karach dla nich - podkreślił.

Z kolei wiceszef PO Waldy Dzikowski pytany o przyszłość Palikota, podkreśla jego przywiązanie do Platformy. - Uczucie Janusza do PO jest wielkie, może czasem ślepe. Rzeczywiście, Janusz lubi twarde, kontrowersyjne wypowiedzi, ale Janusz tyle razy deklarował, że kocha Platformę, że nie widzę takiej możliwości i takiego zagrożenia, aby zaniechał tej miłości - mówił. - Platforma jest na tyle pojemna - jeśli chodzi o poglądy, są tu tak różne skrzydła, że na pewno w naszej partii jest miejsce dla Janusza Palikota. To bardzo ważny polityk Platformy - dodał Dzikowski.

Przeciwny surowym sankcjom dla Palikota jest również Paweł Olszewski, szef klubowego zespołu ds. szybkiego reagowania. - Kara musi być współmierna do przewinienia. Skłaniałbym się ku temu, żeby Palikot pozostał w Platformie. PO jest na tyle szeroką formacją, że jest w niej miejsce zarówno dla Janusza Palikota, jak i dla Jarosława Gowina - mówię o nich jako o przedstawicielach dwóch przeciwległych biegunów. Janusz Palikot wielokrotnie przekraczał granice, jakich przekraczać nie powinien. Ale uważam, że jest postacią wartościową z punktu widzenia PO - powiedział Olszewski.

W podobnym tonie wypowiada się posłanka PO Joanna Mucha. - Platforma ma tak szerokie spektrum i jest tak pojemna, że jest w partii miejsce także dla Palikota. Jego poglądy i zachowania - chociaż ekscentryczne - mieszczą się w tej formule - oceniła. Podkreśliła jednocześnie, że Platforma powinna się odcinać od wypowiedzi Palikota. - Powinniśmy formułować taki przekaz: jego wypowiedzi są tylko i wyłącznie na odpowiedzialność Palikota, a nie odpowiedzialność Platformy - zaznaczyła.

Mężydło za wyrzuceniem Palikota

Innego zdania niż większość polityków Platformy jest poseł Antoni Mężydło, który uważa, że są poważne powody, aby wyrzucić Palikota z partii. Przyznał jednocześnie, że takie rozwiązanie nie wydaje mu się zbyt realne. - Możliwe, że Palikot zostanie tylko zawieszony. Dalej takiej sytuacji z Palikotem nie można tolerować, jeśli nie wykluczenie, to przynajmniej zawieszenie byłoby dobre dla sprawności działania partii i higieny politycznej - ocenił.

- Rozumiem, że nasza partia jest demokratyczna, ale nie można aż tak bardzo szkodzić wizerunkowi partii, jak to robi Palikot swoimi występkami - dodał Mężydło.

Gowin nie zajmuje stanowiska

Na temat przyszłości Palikota nie chciał mówić jego partyjny przeciwnik Jarosław Gowin. - Jestem oponentem Janusza Palikota, nie chcę wypowiadać się w tej sprawie. Pozostawiam rozstrzygnięcie sądowi koleżeńskiemu, niech koledzy z sądu wezmą ten ciężar na siebie - powiedział jedynie Gowin.

Sam Palikot zadeklarował we wtorek, że liczy na ugodowe zakończenie sprawy. - Ja się bardzo dziwię, że do tej pory ta sprawa jeszcze trwa, że poseł Kaczmarek nie wycofał tego wniosku - zaznaczył.

Przypomniał, że Kaczmarek skierował list do Jarosława Kaczyńskiego, w którym zwraca się do lidera PiS, by doniósł do prokuratury na posła PiS Adama Hofmana. Zdaniem Kaczmarka, Hofman nawoływał do popełnienia zbrodni zabójstwa, kiedy w jednym z wywiadów powiedział, że Palikota trzeba "powiesić na najbliższej gałęzi".

PAP, ps
 3

Czytaj także