Abp. Nycz: przeprośmy za akty profanacji wobec krzyża

Abp. Nycz: przeprośmy za akty profanacji wobec krzyża

Dodano:   /  Zmieniono: 4
Chcemy przeprosić za wszystkie akty profanacji dokonanej wobec krzyża, znaku ofiarnej miłości. Chcemy przeprosić za egoizm i niechęć, a nawet nienawiść do innych - napisał metropolita warszawski abp Kazimierz Nycz w liście pasterskim do wiernych, który ma być odczytany w niedzielę.

List abp. Nycza ma być odczytany w niedzielę, 26 września na wszystkich mszach św. w kościołach archidiecezji warszawskiej. W tym dniu arcybiskup Nycz zarządził nabożeństwa ekspiacyjne za wszelkie zniewagi i wszystkie akty nieuszanowania znaku krzyża, jakich dopuszczono się w Polsce.

Abp Nycz podkreśla w liście, że potrzebne jest dziś odczytanie na nowo krzyża jako "znaku łączenia Boga z człowiekiem, człowieka z drugim człowiekiem, nieba z ziemią". "Potrzebujemy dziś ludzi żyjących mądrością krzyża, którzy będą umieli postawić dobro wspólne ponad swoimi egoistycznymi racjami, którzy odnowią nasze życie rodzinne, społeczne i polityczne" - napisał w liście metropolita warszawski. Apeluje w nim o to, by "krzyż był znakiem pojednania i pokoju".

Hierarcha naucza w liście, że krzyża nie można odłączyć od chrześcijaństwa. "W życiu każdego człowieka obecny jest krzyż, czy to nam się podoba, czy nie. Przyjęty z wiarą może być dla każdego źródłem mocy i mądrości Bożej" - przypomina hierarcha. Metropolita pisze też, że "mądrość krzyża, to uczciwe podejmowanie i wypełnianie obowiązków małżeńskich, rodzinnych, zawodowych, społecznych i politycznych". Krzyżem - pisze w liście abp Nycz - wyróżniano tych, którzy gotowi byli ofiarować swoje życie za prawdę, wolność, Ojczyznę i drugiego człowieka.

PAP, arb

 4
  • victoria   IP
    To jest matrix. Najpierw stwarzają atmosferę poparcia i inspirują tych ograniczonych obrońców krzyża i tego cynika kaczyńskiego a później za nich przepraszają.
    • autumnlover   IP
      Za \"komisję majątkową\" nie przeprosisz?
      • HM   IP
        Znaki na niebie i na ziemi mówią ze dni kościoła są policzone (jeszcze tylko jeden papież i koniec), wiec niech sobie robią co chcą, mówią co chcą, i kradną co chcą, to już bez znaczenia.

        Czytaj także