To nie Deptuła krzyczał „Asia, Asia”?

To nie Deptuła krzyczał „Asia, Asia”?

Dodano:   /  Zmieniono: 21
Zeznania wdowy po pośle PSL Leszku Deptule zostały zdementowane. Prokuratura wojskowa orzekła, że Deptuła nie dzwonił do żony z pokładu Tu-154 w dniu katastrofy pod Smoleńskiem. Połączenie wykonano z Polski przez kogoś innego godzinę po katastrofie.
Zgodnie z materiałami, do których dotarł "Wprost", Joanna Krasowska-Deptuła oznajmiła, że mąż dzwonił do niej tuż przed wypadkiem. - Między godziną 9 a 9.30 na mój telefon przyszła poczta głosowa, na której było zarejestrowane nagranie głosu mojego męża, który krzyczał: "Asia, Asia". W tle słychać było trzaski, a właściwie to głos mojego męża był w tle. Słychać było też głosy ludzi, jakby głos tłumu – zeznała. Następnego dnia poinformowała o sprawie ABW.

Rzecznik Naczelnej Prokuratury Wojskowej powiedział TVN24 o ustaleniach jakie zapadły w toku śledztwa. - Wiadomość, która została pozostawiona w poczcie głosowej telefonu należącego do pani Deptuły pochodzi od osoby dzwoniącej z terytorium Polski około godziny po katastrofie.

TVN24, aka
 21

Czytaj także