Migalski zauważa, że partia, która "otrzymała 23 procent głosów nie będzie nigdzie sprawowała władzy i nigdzie nie będzie mogła realizować swojego programu". "Dziwne, ale prawdziwe - formacja zdobywająca 31 procent rządzić będzie wszędzie, partie zdobywające po 15 procent rządzić będą w około połowie sejmików, a ugrupowanie mające poparcie 23 procent wyborców nie będzie rządzić nigdzie" - podkreśla eurodeputowany.
Zdaniem polityka ze Śląska brak zdolności koalicyjnej PiS sprawia, że głosowanie na tę partię jest daremne "bowiem bez względu na to, czy dostanie ono 23 procent czy 40 procent, to i tak nie będzie już nigdy rządziło". "PiS, co pokazały te wybory, straciło nie tylko elektorat ale także całkowicie zdolność koalicyjną i nikt nie chce z nim dzielić się w zbożnym dziele rządzenia. A nadzieja Jarosława Kaczyńskiego na zdobycie absolutnej większości oddala się z każdym dniem i z każdą dymisją" - podsumowuje Migalski.
arb