Polska rozbiła Chile na Mistrzostwach Świata

Polska rozbiła Chile na Mistrzostwach Świata

fot. Wikipedia
Polska wygrała w Goeteborgu z Chile 38:23 (15:13) w meczu grupy D mistrzostw świata piłkarzy ręcznych. To trzecie zwycięstwo zespołu trenera Bogdana Wenty. We wtorek rywalem biało-czerwonych będzie drużyna Korei Południowej.
Pierwsza połowa meczu należała do Mariusza Jurasika, przynajmniej między dziewiątą a 15. minutą. W tym czasie szczypiornista Vive Targi Kielce rzucił pięć bramek i spowodował, że biało-czerwoni wreszcie trochę "odjechali" rywalom. Do dziewiątej minuty bowiem Chilijczycy, uważani za najsłabszy zespół grupy D, dzielnie dotrzymywali kroku brązowym medalistom MŚ 2009, a na tablicy wyników widniał remis 5:5. W 16. minucie było 11:7 dla Polski i wtedy nastąpił kolejny na tym turnieju okres całkowitej niemocy podopiecznych trenera Bogdana Wenty. W ciągu siedmiu minut roztrwonili całą przewagę i na cztery minuty przed końcem pierwszej połowy dopuścili zespół z Ameryki Południowej do wyrównania (12:12). Ostatecznie do szatni Polacy schodzili ze skromną dwubramkową zaliczką. Należy odnotować, że od początku na boisko polski szkoleniowiec wpuścił Piotra Grabarczyka, który sześć godzin wcześniej wylądował na lotnisku w Goeteborgu.

W drugiej połowie Chilijczycy, widocznie podnieceni możliwością sprawienia sensacji, zaczęli gubić piłkę, popełniać szkolne błędy, dzięki czemu Polacy mieli wyjątkową okazję poćwiczyć kontrataki. Przełom nastąpił od 39. minuty, od kiedy to faworyci spotkania rzucili sześć goli z rzędu, doprowadzając do stanu 27:17. Potem już niepodzielnie panowali na boisku. Po przerwie sporo punktowali Tkaczyk, Tomczak, Tłuczyński i w końcówce Kuchczyński, a kilka udanych interwencji zaprezentował Piotr Wyszomirski, który m.in. obronił karnego.

Tym razem "Orły Wenty" nie zafundowały kibicom takiego dreszczowca, jak w sobotniej potyczce z Argentyną i ostatnie ponad 20 minut należało niepodzielnie do nich.

pap, ps

Czytaj także

 0