Kubica: ręka uratowana, ale Polak straci rok

Kubica: ręka uratowana, ale Polak straci rok

Lekarzom prawdopodobnie udało się uratować prawą dłoń polskiego kierowcy Formuły 1 (fot. FORUM)
Nawet rok może zająć Robertowi Kubicy odzyskanie pełnej sprawności w prawej ręce - uważa profesor Igor Rosello, który kierował dwoma zespołami chirurgów przeprowadzających operację polskiego kierowcy Formuły 1 w szpitalu we włoskiej miejscowości Pietra Ligure.
Ponad siedem godzin trwała operacja Kubicy, który w niedzielę rano doznał poważnych obrażeń w wypadku na trasie rajdu samochodowego Ronde di Andora. - Było ryzyko, że Kubica straci dłoń, ale udało się tego uniknąć. Operacja była bardzo skomplikowana. Lekarze nastawili kości, połączyli porozrywane żyły, ścięgna oraz mięśnie. Musimy poczekać kilka dni, zanim podejmiemy decyzję w sprawie dalszego leczenia i rehabilitacji. Nie można zresztą wykluczyć kolejnych operacji. Choć mam nadzieję, że rany będą się goić szybko, to pełną sprawność ręki Kubica może odzyskać w ciągu roku - powiedział po zakończeniu zabiegu Rossello.

 Przeczytaj o wypadku Roberta Kubicy

Do wypadku Kubicy doszło na pierwszym odcinku specjalnym rajdu w niedzielę rano. Prowadzona przez niego Skoda Fabia S2000 wypadła z trasy i z dużą prędkością, przełamując barierkę, uderzyła w mur otaczający kościół. By wydostać z niego kierowcę ratownicy musieli rozcinać karoserię. Polak był zaintubowany i przewieziony helikopterem do szpitala w Pietra Ligure. Bez szwanku wyszedł z wypadku pilot Jakub Gerber. Obrażenia Kubicy okazały się poważne. W wydanym oświadczeniu zespół Formuły 1 Lotus Renault, którego zawodnikiem jest Polak, podał, że doznał on wielomiejscowych złamań prawej ręki i nogi oraz uszkodzenia kości dłoni.

Pierwszy Polak w F1

Pochodzący z Krakowa 26-letni Kubica jest pierwszym Polakiem startującym w mistrzostwach świata Formuły 1. Sportową karierę zaczynał od wyścigów gokartów, a w wieku 13 lat wyjechał do Włoch. Tam odnosił pierwsze sukcesy i zyskał popularność. W 2001 roku przeszedł do Formuły Renault 2000 Eurocup. Później startował w wyścigach Formuły 3. W 2005 roku został mistrzem Formuły World Series.

W 2006 roku zadebiutował w F1 w zespole BMW-Sauber w wyścigu o Grand Prix Węgier. 10 czerwca 2007 roku podczas GP Kanady miał groźny wypadek. Wypadł z toru na prawe pobocze na 27. okrążeniu; pod koniec długiego łuku roztrzaskał bolid o betonową barierę przy prędkości około 230 km/h. Po odbiciu koziołkując przeleciał na drugą stronę toru i po raz kolejny uderzył w bandę. Nie doznał jednak poważniejszych obrażeń.

Rok później - 8 czerwca 2008 r. - wygrał wyścig GP w Montrealu, odnosząc pierwsze zwycięstwo w F1 dla teamu BMW-Sauber i jedyne swoje jak do tej pory. W sezonie 2010 przeszedł z BMW-Sauber do ekipy Renault, dla której wywalczył w klasyfikacji generalnej ósme miejsce.

Lubi się ścigać

Robert Kubica jest wielkim fanem rajdów samochodowych. Po podpisaniu kontraktu z Renault wystartował w kilku takich zawodach podczas przerwy zimowej między sezonami 2009 i 2010. Eric Boullier, szef zespołu Lotus Renault, przyznał, że obie strony miały świadomość, iż udział w rajdach samochodowych wiąże się z ryzykiem, ale władze ekipy nie zabroniły mu startów. Jak wyjaśnił, jego ekipa nigdy nie wpisywała do kontraktów kierowców klauzuli zabraniającej im startów w rajdach.

Słowa otuchy dla Kubicy popłynęły od wielu kierowców Formuły 1, a dwukrotny mistrz świata i jeden z najbliższych kolegów Polaka w środowisku Fernando Alonso osobiście pofatygował się do szpitala w Pietra Ligure. W ostatni czwartek podczas testów F1 na torze Circuit Ricardo Tormo w Walencji Kubica był najszybszy. Wynik Polaka był najlepszym w trwającej trzy dni sesji.

zew, PAP

Czytaj także

 2
  • PO-JEB IP
    BĄDŻ DRUGI - SKOMENTUJ OPERACJĘ O KTÓREJ NIE MASZ PO-JĘCIA.
    • Romek IP
      O skutecznej metodzie rehabilitacji zdruzgotanej dłoni, zastosowanej przez polskich lekarzy w Szpitalu im Prof Grucy było słuchać już przed paru laty. Założenie było takie, aby:
      a/ nie zakładać opatrunku unieruchomiającego (gipsu),
      b/ nie dopuszczanie do \"szybkiego\" zrostu połamanych kości dłoni
      c/ wykorzystanie ścięgien jako elementów \"naprowadzających\" odłamki kostne do wymaganego położenia w układzie mięśniowo-naczyniowym dłoni,
      d/ zapobieżenie usztywniającemu zwapnianiu stawów dłoni.
      Metoda leczniczo-rehabilitująca skutecznie przywróciła prawie 100 % sprawność prawej dłoni ponad 80-letniej kobiecie, lekarzowi stomatologowi. \"Prawie\" dlatego, że była zastosowana po kilkudniowym usztywnieniu opatrunkiem gipsowym, nałożonym po tzw \"złożeniu\" kości (?) dłoni.
      Metoda ta wymaga bezgranicznej cierpliwości i wielotygodniowej determinacji pacjenta i lekarzy prowadzących. Ponad to - pełny monitoring, bieżących i postępujących zmian w układzie naczyniowo-kostnym dłoni.
      Być może taka właśnie metoda pomogła by Robertowi. Na zdrowie!

      Czytaj także