Były wiceszef ABW: komisja odbiega od tematu prac

Były wiceszef ABW: komisja odbiega od tematu prac

Były wiceszef ABW Grzegorz Ocieczek (fot. PAP)
Były wiceszef ABW Grzegorz Ocieczek ocenił w czwartek przed komisją śledczą ds. śmierci Barbary Blidy, że komisja w zadawanych mu pytaniach "daleko odbiega od zakresu przedmiotowego prac wskazanego jej przez Sejm". Były wiceszef ABW jest ostatnim świadkiem przed komisją, zeznaje przed sejmowymi śledczymi po raz drugi. - Zeznania Ocieczka i Kmiecik się całkowicie rozmijają - ocenił szef komisji Ryszard Kalisz z SLD.
Wniosek w sprawie ponownego przesłuchania złożył Marek Wójcik z PO. Jak argumentował, po wydaniu książki i ukazaniu się w TVP2 filmu "Wszystkie ręce umyte" pokazane zostały "w innym świetle" relacje między głównym świadkiem w sprawie tzw. afery węglowej Barbarą Kmiecik zwaną "śląską Alexis" a Ocieczkiem.

- Kmiecik potwierdziła nam, że Ocieczek bywał w jej stadninie w Chruszczobrodzie i utrzymywał relacje również z jej mężem. Mąż pani Kmiecik u Ocieczka, w czasach gdy tamten był prokuratorem, próbował wyjednać jakiś sposób lepszego traktowania Kmiecik - mówił w połowie stycznia po wysłuchaniu przez komisję "śląskiej Alexis" Wójcik. - Zdumiewa mnie doprawdy, że komisja tak daleko odbiega w swoich zainteresowaniach od zakresu przedmiotowego zakreślonego przez Sejm - powiedział w czwartek Ocieczek. Dodał, że nie ma niczego do ukrycia, ale - jak dodał - "niektóre zagadnienia związane w szczególności ze sferą mojego życia prywatnego, w mojej ocenie, nie mają jakiegokolwiek związku przyczynowo-skutkowego z tragicznym wydarzeniem samobójczej śmierci Blidy". Odnosząc się do zeznań Kmiecik, Ocieczek powiedział m.in., że "jako doświadczony prokurator wie, że po upływie długiego czasu świadkowie mogą mylić pewne fakty i osoby". - Od czasu opisywanych przez Kmiecik wydarzeń minęło około 10 lat, dlatego jestem skłonny jej uwierzyć, że znała prokuratora, ale z pewnością nie mogłem to być ja, bo wszystkie fakty wykluczają moją osobę - powiedział.

Harmonogram dalszych działań komisja śledcza ma ustalić na posiedzeniu technicznym wyznaczonym na 24 lutego. Ocieczek prawdopodobnie był ostatnim świadkiem, który stanął przed komisją. Posłowie nie wykluczają jednak wezwania kolejnych osób - rozważane jest wysłuchanie byłego zarządcy stadniny w Chruszczobrodzie, a także byłego szefa CBA Mariusza Kamińskiego. Odnosząc się do kwestii ewentualnego wysłuchania byłego szefa stadniny, Ryszard Kalisz mówił, że trzeba brać pod uwagę pewne okoliczności, które łączą z nim Ocieczka. Jak powiedział Kalisz, były zarządca to wieloletni współpracownik Kmiecik, a jego dziecko to chrześniak Ocieczka. - Tego rodzaju okoliczności musimy też brać pod uwagę, na ile one mogły mieć wpływ na prowadzone postępowanie w stosunku do Barbary Blidy - wyjaśnił poseł. Przewodniczący dodał, że nie będzie oceniał na tym etapie wiarygodności poszczególnych świadków, bo takie oceny znajdą się w raporcie. - Chcę zakończyć prace komisji jak najszybciej i przedstawić projekt raportu z jej prac lada miesiąc - powiedział dziennikarzom Kalisz.

pap, ps

Czytaj także

 2
  • piterson IP
    Być w komisji to oznacza mieć dodatkowe apanaże - dopóki Kalisz będzie w sejmie to będzie i ta komisja - jeżeli Kalisz będzie w sejmie przez najbliższych 20 lat to i tę komisję będzie próbował \"ciągnąć\" przez 20 lat.
    • Joanna IP
      dobrze że już nie decyduje jakie pytania ma zadawać komisja,korzyści były a teraz się wstyd przyznać,ale fakty są faktami,nic nie powinno się ukrywać,tak jak dawniej bywało.