"Źle się dzieje u konstytucjonalistów"
Premier oświadczył, że od początku prac nad zmianami w OFE wiedział, że będą one atakowane przez rozmaite środowiska, a pojawiające się opinie będą koncentrowały się głównie "przeciwko rządowi w tej batalii". Szef rządu zaznaczył, że nie obawia się zarzutu o niekonstytucyjność ustawy. Sejm przyjął poprawkę, zgodnie z którą wejdzie ona w życie - z pewnymi wyjątkami - 1 maja 2011 r., a nie po upływie przynajmniej miesięcznego vacatio legis, jak zapisano pierwotnie w projekcie rządowym. Zdaniem premiera, źle dzieje się na rynku specjalistów od konstytucji, gdyż prawie każda ustawa zdobywa bardzo dużo opinii negatywnych i pozytywnych.
"Ustawy nie po to, by zrobić przyjemność"
Tusk pytany, jak zareagował minister Michał Boni na odrzucenie przez Sejm poprawek klubu PJN dotyczących m.in. losowań do OFE osób, które same nie wybrały funduszu, odparł, że "ustawy nie są od tego, żeby komuś robić przyjemność albo przykrość". - Dla mnie ważne jest to, że projekt w tym kształcie w jakim rząd go przedstawił z bardzo nielicznymi technicznymi poprawkami zyskał akceptację większości Sejmu. My tę ustawę robimy nie po to żeby jakiemuś klubowi sprawiać satysfakcję, tylko żeby była dobra - podkreślił premier.
Jeszcze Senat i prezydent
Teraz ustawa zostanie przesłana do Senatu. W sobotę mają się nią zająć senackie komisje. Marszałek Senatu Bogdan Borusewicz zapowiedział, że Senat będzie zajmował się ustawą o OFE na posiedzeniu zwołanym na najbliższą środę i czwartek.
zew, PAP
