Prokurator i tak będzie mógł oskarżyć
Mówiąc o uzależnionych Kwiatkowski dodał, że "w zeszłym roku, wcześniejszych latach, prawie 30 tysięcy osób jest skazywanych za posiadanie, z tego 10 tysięcy na karę pozbawienia wolności". - A my mówimy nie, nam nie zależy na zamknięciu tej osoby w zakładzie karnym, nam zależy żeby ją wyleczyć, więc mówimy takiej osobie: podejmujesz leczenie, to w tym momencie zawieszamy skierowanie tego aktu oskarżenia. Zakończysz to leczenie, wyjdziesz z nałogu - odstępujemy od tego - tłumaczył minister. - Oczywiście, będą takie sytuacje, że prokurator z tego rozwiązania nie skorzysta i skieruje akt oskarżenia do sądu - przyznał jednak Kwiatkowski.
Wolność? Nie
Polityk Platformy nie chce, by Polacy mieli wolność wyboru, a dorośli mogli używać miękkich narkotyków. - Bo oczywiście są osoby, które zapalą tego przysłowiowego skręta raz w tygodniu i to nie skutkuje żadnymi negatywnymi konsekwencjami, no ale niestety badania pokazują, że część zaczyna od tego przysłowiowego skręta, a później tych przysłowiowych skrętów jest coraz więcej, a później przechodzą z tak zwanych miękkich narkotyków na narkotyki twarde - tłumaczy swój pogląd Kwiatkowski. Nie uściślił, ile osób zaczyna od miękkich, by skończyć na twardych.
30 tysięcy skazanych
- W projekcie przygotowanym przez Ministerstwo Sprawiedliwości zwiększamy zakres odpowiedzialności karnej handlarzy narkotyków - zapowiedział też minister. - Pod rządami obecnej ustawy ilość osób skazanych za posiadanie wzrosła z niecałych 3 tysięcy do prawie 30 tysięcy. W tym czasie ilość skazanych dilerów spadła z prawie dwóch tysięcy do 800 przypadków.
zew, Radio Zet
