Początkowo USA - za rządów Republikanów - chciały umieścić w Polsce wyrzutnię 10 rakiet przechwytujących dalekiego zasięgu, w Czechach miał zostać zainstalowany radar systemu. We wrześniu 2009 demokratyczny prezydent Barack Obama ogłosił jednak zmianę planów. Uzasadniano ją względami technicznymi i budżetowymi. Kilka tygodni po ogłoszeniu zmiany planów Amerykanie zapewnili, że chcą rozmieścić w Polsce swoje rakiety. Zgodnie ze zmienioną koncepcją w Polsce mają zostać rozlokowane naziemne rakiety SM-3 oraz radar naprowadzający. Tego typu rakiety na okrętach wykorzystuje amerykański system chroniący wojska USA w Europie. W 2015 r. ma być gotowa baza naziemna rakiet SM-3 w Rumunii, a w 2018 - w Polsce.
W trakcie negocjacji Polska jako warunek zgody umieszczenia amerykańskiej instalacji stawiała wzmocnienie swej obrony powietrznej. W odpowiedzi na ten postulat Amerykanie zapowiedzieli rotacyjne stacjonowanie baterii przeciwlotniczej Patriot. W ubiegłym roku baterie rakiet w wersji ćwiczebnej odbyły trzy takie tury. W tym roku w marcu do Polski przyjechała na ćwiczenia bateria z sześcioma zestawami rakiet.
PAP, arb