Komorowski: za Łokietka palmy były mniejsze

Komorowski: za Łokietka palmy były mniejsze

Dodano:   /  Zmieniono: 14
Bronisław Komorowski (fot. prezydent.pl)
Z udziałem pary prezydenckiej Bronisława i Anny Komorowskich w Lipnicy Murowanej (woj. małopolskie) rozpoczęły się przed południem uroczystości Niedzieli Palmowej. W trakcie święta prezydent wręczy nagrody w konkursie lipnickich palm i rękodzieła artystycznego.

Bronisław i Anna Komorowscy wzięli udział w tradycyjnej procesji z palmami z miejscowego kościoła pod wezwaniem św. Andrzeja Apostoła na rynek. Witając zebranych, prezydent powiedział, że Niedziela Palmowa kojarzy się ze świętem radosnym, ze wszystkim co jest piękne i pełne nadziei w naszym życiu. - Niedzieli Palmowej w Polsce towarzyszy tak piękny obyczaj jak ten konkursu palm, które są przecież dowodem nie tylko na mocną, żywą wiarę, ale także są dowodem głębokiego przekonania, że świat może być barwny, że świat może być dobry, że świat może z radością i nadzieją witać dobro tak jak wtedy, w Jerozolimie - podkreślił.

Czasy Łokietka

Komorowski dziękował Lipnicy Murowanej i wszystkim miejscowościom i parafiom w Polsce za troskę o ten narodowy obyczaj i powiązanie go z liturgią, z tradycją Kościoła. - Nie wiem jak to było za czasów Łokietka, bo jak wiemy założył Lipnicę, pewnie palmy też były, ale na pewno były mniejsze, na miarę pewnie króla Łokietka. Dzisiaj robią wrażenie swoja wysokością, chęcią pięcia się w górę aż ku niebu i budzą absolutny szacunek i wielką, wielką radość - podkreślił prezydent.

Po poświęceniu palm procesja przeszła do kościoła na mszę św. Po nabożeństwie para prezydencka będzie uczestniczyć w rozstrzygnięciu 53. Konkursu Lipnickich Palm i Rękodzieła Artystycznego im. Józefa Piotrowskiego.

Która najpiękniejsza?

Jak podkreślają przedstawiciele gminy Lipnica Murowana, organizowany od 1958 roku konkurs, z małej imprezy lokalnej przekształcił się w wydarzenie ogólnopolskie, ściągające turystów nie tylko z całego kraju, ale i z zagranicy. Jego inicjatorem był zmarły w 1999 roku Józef Piotrowski. Celem konkursu jest wyłonienie największej palmy, jak również zachęcenie społeczeństwa z okolicznych wiosek, by podtrzymywali tradycję swoich przodków. Corocznie do rywalizacji zgłaszanych jest po kilkadziesiąt palm, z których najwyższe mają po ponad 30 metrów. W zeszłym roku padł kolejny rekord: najwyższa palma Zbigniewa Urbańskiego z Lipnicy Murowanej miała 35 m i 10 cm wysokości. Palmy oceniane są przez plastyków i etnografów w kilku kategoriach. Liczy się nie tylko wysokość, ale też sposób wykonania i zdobienia, rodzaj tworzywa oraz harmonia kształtu. Klasyczna palma powinna być upleciona wyłącznie z wikliny, zdobiona naturalną roślinnością i kwiatami charakterystycznymi dla pory roku.

zew, PAP

+
 14

Czytaj także