Zarzuty dla 28 zwolenników legalizacji marihuany

Zarzuty dla 28 zwolenników legalizacji marihuany

Policjant spisuje uczestnika marszu (fot. W. Artyniew/Forum)
28 uczestników "Marszu Wyzwolenia Konopi", który w sobotę przeszedł ulicami Warszawy, usłyszało zarzut posiadania narkotyków - poinformował rzecznik komendanta stołecznego policji podinsp. Maciej Karczyński.

Zwolennicy legalizacji marihuany demonstrowali w centrum miasta pod hasłem "Sadzić, palić, zalegalizować". Doszło do incydentów - w  stronę funkcjonariuszy poleciały butelki i jajka. Policja nie  interweniowała.

- W związku z marszem zatrzymano ponad 40 osób, w tym sześć nieletnich" - powiedział Karczyński. Jednej z zatrzymanych osób przedstawiono zarzut naruszenia nietykalności funkcjonariusza, jednej kradzieży w sklepie, a dwóm innym uszkodzenia elewacji budynku - dodał rzecznik KSP.

Marsz zorganizowała Inicjatywa Wolne Konopie, był on częścią "Długiego weekendu Wolnych Konopi". Według służb porządkowych manifestowało od pięciu do sześciu tysięcy osób. Demonstranci domagali się legalizacji marihuany, legalności posiadania jej 30 gramów na własny użytek oraz "trzech roślin pod domową uprawę", a także amnestii dla  tych osób, które zostały skazane za jej posiadanie.

Na demonstracji pojawił się były poseł PO Janusz Palikot, który rozdawał ulotki, nawołujące do głosowania na jego ruch, bowiem ma on w  programie legalizację marihuany.

pap, em

Czytaj także

 1
  • Tantaloc IP
    Policja i rzad przesladuja demonstrantow. Oczywiscie ze kazdy z nich pali, i chca to zalegalizowac, bo komu to przeszkadza. Ale rzad mowi - wiem co dla was lepsze, - i aresztuje tych co mysla inaczej. To przesladownie!!!